pszona zdobył Fryderyka. Nie ukrywa, że ma uznanego ojca. "Aż takich wpływów nie miał, żeby mi załatwić karierę"

2026-05-26 12:06

Za nami gala rozdania nagród muzycznych Fryderyk, podczas których wyróżniono artystów, którzy w ubiegłym roku zaprezentowali najlepsze piosenki oraz albumy. Statuetka w kategorii "Fonograficzny debiut roku" powędrowała do pszony. Kilka dni wcześniej wokalista zaprezentował się podczas festiwalu w Sopocie. Tak mówił o swoim ojcu, który jest uznanym muzykiem.

pszona to nowa twarz na polskim rynku muzycznym. Artysta zyskał rozpoznawalność za sprawą kawałka "Zły", który na samym YouTubie wygenerował już ponad trzy miliony odsłon. Znacznie więcej ma ich na Spotify. Sukces zwrócił uwagę członków Akademii Fonograficznej, którzy zadecydowali, że Fryderyk w kategorii "Fonograficzny debiut roku" powędruje właśnie w ręce pszony. Odbierając statuetkę, piosenkarz podziękował swojej dziewczynie, która zainspirowała go do napisania największego dotąd hitu w jego repertuarze. 

pszona na Polsat Hit Festiwal 2026

Na kilka dni przed galą rozdania nagród pszona pojawił się na festiwalu w Sopocie, gdzie wykonał właśnie swój hit "Zły". Za kulisami wydarzenia wokalista udzielił wywiadu reporterowi serwisu ESKA.pl, w którym nawiązał do muzycznych korzeni. Ojciec pszony, Krzysztof Pszona, jest cenionym w branży muzykiem, aranżerem i kompozytorem, współpracującym m.in. z Kayah. To właśnie on odpowiadał za brzmienie jej największych przebojów, tj. "Testosteron" czy "Fleciki". 

Pszona Sopot Hit Festiwal

pszona ma uznanego ojca

pszona w rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla ESKA.pl przyznał, że nie obawia się komentarzy o bycie tzw. nepo baby. Jego ojciec, jak twierdzi, mimo że jest uznanym kompozytorem, nie ma aż takich wpływów, by załatwić karierę własnemu synowi. Gdyby jednak tak było, nie miałby nic przeciwko. Artysta sporo nauczył się od swojego taty. 

Ja od razu do tego podszedłem tak, że w ogóle nie mam zamiaru tego ukrywać. To nie jest nic... Zresztą, aż takich wpływów też mój stary nie miał, żeby mi załatwić karierę. (śmiech) Szkoda. Ja bym się nie obraził, stary. Ja na nikogo, komu załatwią coś rodzice, bym nie powiedział złego słowa, bo gdybym ja był rodzicem, to też bym chciał coś załatwić, jakbym mógł. Na pewno mi dużo pomógł mój ojciec, wiesz, dużo wiedzy i też jakieś takiej praktycznej pomocy w robieniu muzy, ale no nie, nie obawiałem się [komentarzy]. Od początku wiedziałem, że chcę o tym normalnie gadać i podejść do tego na luzie.