Paulina Holtz szczerze o wychowaniu córek. Na to stawia w ich relacji

Paulina Holtz to jedna ze znanych, serialowych aktorek. Jej rola w nowym serialu HBO MAX "Proud" zaskoczyła fanów polskich seriali. Na co dzień aktorka chroni swoją prywatność w mediach społecznościowych. Przyznała jednak w jednym z wywiadów, jak podchodzi do wychowania swoich córek. Uczy je niezależności!

Kim jest Paulina Holtz? 

Paulina Holtz to polska aktorka teatralna i telewizyjna, szerokiej publiczności znana od niemal trzech dekad jako Agnieszka Lubicz z serialu „Klan”. Urodzona w Warszawie, jest absolwentką tamtejszej Akademii Teatralnej. Pochodzi z artystycznego domu – jej matką jest wybitna aktorka Joanna Żółkowska, a ojcem reżyser Witold Holtz. Mimo rozstania rodziców w jej dzieciństwie, wychowała się w atmosferze szacunku i przyjaźni, którą dorośli zachowali na lata.

 Poza pracą na planie i deskach teatru (głównie w Warszawie), Holtz jest certyfikowaną instruktorką fitness, biega w maratonach, promuje weganizm oraz aktywnie angażuje się w akcje społeczne i walkę o prawa kobiet. Stanowi rzadki w polskim show-biznesie przykład gwiazdy, która popularność telewizyjną łączy z pełną swobodą i życiem na własnych, zdrowych zasadach.

Maja Ostaszewska o roli w PROUD. Czy bała się zagrać w tak kontrowersyjnym serialu? | Wywiady ESKA

Paulina Holtz o wychowaniu dzieci 

W życiu prywatnym, podobnie jak mama, Paulina Holtz stawia na niezależność i konsekwentnie unika instytucji małżeństwa, twierdząc, że papier nie jest gwarancją szczęścia. Od 2005 roku tworzy partnerski, nieformalny związek z operatorem filmowym Michałem Nowakowskim, z którym ma dwie nastoletnie córki: Antoninę i Marcelinę. Gwiazda chroni wizerunek dzieci i prywatność rodziny, rzadko pokazując bliskich w mediach. W rozmowie z Plejadą mimo to, postanowiła opowiedzieć, jak wychowuje swoje ukochane córki.  Uczy je od początku niezależności, samodzielności i krytycznego myślenia.

- Zwłaszcza w dobie w tej chwili dezinformacji i różnych rzeczy trzeba wychowywać dzieci tak, żeby znały drogę do prawdy, żeby znały, żeby umiały oceniać w ogóle rzeczywistość w sposób taki krytyczny. A do tego jest potrzeba umiejętności krytycznego myślenia, które nie rodzi się z wypełniania marzeń rodziców, tylko z podążania własną ścieżką. Więc oczywiście się one mnie proszą o pomoc. Jeśli jestem kompetentna w jakiejś sytuacji, to zawsze chętnie coś podpowiem. Jeśli nie jestem kompetentna, to wysyłam na korepetycje.. Najczęściej jeśli potrzebują, to tak to się kończy, bo niestety ja w wielu przestrzeniach nie jestem kompetentna, jeśli chodzi o szkołę obecnie, zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty ścisłe - powiedziała Holtz.