Spis treści
W czerwcu 2026 roku znana artystka postanowiła zafundować swojej mamie wycieczkę na Półwysep Iberyjski. Wyjazd był doskonałą okazją do świętowania imienin Wandy w otoczeniu hiszpańskich przysmaków i tamtejszej aury, co pozwalało na chwilę zapomnieć o uciążliwych upałach w ojczyźnie. Mimo gorącej atmosfery polityczno-społecznej w Polsce, piosenkarka początkowo wolała zachować dystans i unikać komentowania bieżących spraw. Sytuacja uległa jednak nieoczekiwanej zmianie.
Doda musi wracać do Polski?
Ostatniego dnia miesiąca, znana z zaangażowania w obronę zwierząt wokalistka podzieliła się ze swoimi obserwatorami serią niepokojących relacji na Instagramie. Wynika z nich, że artystka poważnie rozważa wcześniejsze zakończenie zagranicznego urlopu. Powodem tej nagłej decyzji okazały się wstrząsające wieści z ojczyzny.
Doda postanowiła zaapelować do dziennikarzy, choć jej relacje z prasą bywają dość napięte. Okazało się, że w jednym z przytulisk na południu kraju doszło do katastrofalnej w skutkach sytuacji, co wymusiło na artystce natychmiastową reakcję i próbę nagłośnienia problemu w przestrzeni publicznej.
Doda interweniuje w sprawie schroniska. "Czy mamy do każdego wjeżdżać siłą "
Sprawa dotyczy placówki w Nowym Targu, której brama została zamknięta przez właścicieli w trakcie ekstremalnej fali upałów. Wolontariusze błagają o pomoc, ponieważ nawet odpowiednie służby nie mają możliwości wejścia na teren przytuliska i udzielenia zwierzętom pomocy poprzez schłodzenie. Piosenkarka nie potrafiła przejść obojętnie wobec tego okrucieństwa i postanowiła zabrać głos pomimo trwającego urlopu.
Nie przegap: Joanna Racewicz nie może się oderwać od ukochanego na nocnej imprezie. Co za czułości!
Nowy Targ! I inne schroniska w Polsce! Czy mamy do każdego wjeżdżać siłą w każdy mróz i każdy upał?! Czy mamy media na pokładzie? Trwa interwencja w schronisku w Nowym Targu.
Wokalistka zbulwersowana sytuacją w Nowym Targu. "Muszę chyba wcześniej wracać"
Piosenkarka wielokrotnie udowodniła, że los braci mniejszych nie jest jej obojętny. W okresie zimowym aktywnie wspierała akcje likwidowania miejsc, w których czworonogi były skazane na śmierć głodową i zamarznięcie. Tym razem artystkę oburzyły tragiczne warunki, w jakich przetrzymywane są zwierzęta w czterdziestostopniowym upale, w dodatku w obiekcie niedostępnym dla osób chcących udzielić im pomocy.
No i muszę chyba wcześniej wracać
– skwitowała krótko gwiazda polskiej sceny muzycznej.