Niezwykłe chwile na pogrzebie Igi Cembrzyńskiej. Zabrzmiały jej własne słowa o miłości

Ostatnie pożegnanie Igi Cembrzyńskiej obfitowało we wzruszające momenty. Żałobnicy wspominali jej niezwykłą osobowość, dorobek artystyczny oraz wyjątkowe uczucie, jakim darzyła Andrzeja Kondratiuka. Najbardziej przejmującym punktem uroczystości było odczytanie przez Bożenę Stachurę fragmentów książki "Mój intymny świat", która jest wywiadem-rzeką ze zmarłą artystką.

Poruszający gest na pogrzebie Igi Cembrzyńskiej. Przeczytano jej osobiste wyznania

Poza bogatym dorobkiem filmowym i muzycznym Iga Cembrzyńska zostawiła niezwykle szczere świadectwo o sobie. W publikacji "Mój intymny świat", wywiadzie-rzece przeprowadzonym przez Magdalenę Adaszewską w 2016 roku, gwiazda zrelacjonowała lata dziecięce i pierwsze kroki w zawodzie. Sporo miejsca poświęciła artystycznej wolności oraz wielkiej miłości do Andrzeja Kondratiuka.

Zobacz też: Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Tłum gwiazd oddaje hołd wielkiej artystce

Miałam te cytaty odczytać między wypowiedziami naszych gości, uzupełniając wspomnienia. Wszystko było z nią ustalowane i przez nią zaakceptowane. Kiedy zgodnie ze scenariuszem zaczęłam czytać ona powiedziała: "Jak mnie nie będzie, możesz ludziom czytać te wspomnienia". [...] Na świat przyszłam w Radomiu, podobno był to najpiękniejszy okres w życiu moich rodziców. Tak opowiadała mi mama. Myślę, że kiedy dwoje ludzi łączy wielka miłość, to dziecko jest dla nich najcudowniejszym darem [...] Piękna miłość od pierwszego wyjrzenia. I przez całe nasze życie bardzo się kochali, miałam ogromne szczęście. [...] Rodzice pokazywali mi dobro, mimo, że wojna była zła. Nie należałam do spokojnych dziewczyn, miałam charakter, uwielbiałam stawiać na swoim, zawojowałam dom, ale cały czas czułam wsparcie rodziców - czytała wspomnienia Cembrzyńskiej Bożena.

Sonda
Wierzysz w życie po śmierci?

Jej głos powrócił podczas pogrzebu. Bożena Stachura odczytała wspomnienia Igi Cembrzyńskiej

Podczas ceremonii pogrzebowej zdecydowano się na niecodzienny hołd. Znajoma artystki, Bożena Stachura, odczytała zgromadzonym fragmenty "Mojego intymnego świata". Dobór tekstów miał szczególne znaczenie, ponieważ dzięki nim uczestnicy mogli ponownie usłyszeć przemyślenia samej Cembrzyńskiej.

Na kartach wspomnień Cembrzyńska opisała przełomowe etapy swojej drogi. Powracała pamięcią do wojennej traumy, życia rodzinnego i początków fascynacji aktorstwem.

Książka ukazuje ją jako osobę pełną determinacji, znającą swoją wartość i unikającą zaszufladkowania. Cembrzyńska od zawsze dążyła do artystycznej różnorodności, stąd jej dorobku nie sposób przypisać do jednego nurtu.

Dobiegłam trzydziestki dla kobiety to ważna zasługa. Dojrzałam w środku, zmieniłam się, zaczęło mi chodzić o coś więcej i chodź można powiedzieć, że miniona dekada była dla mnie wspaniała pod względem zawodowym, to coś bardzo zaczęło mnie uwierać i przeszkadzać. W filmie postrzegano mnie jako słodkiego, atrakcyjnego kociaka, dostawałam propozycje grania podlotków, a w teatrze zagrałam wiele ambitnych ról i czułam, że na ekranie też mam do zaoferowania znacznie więcej - przeczytała podczas uroczystości Sachura.

Zobacz również: Aktorzy z "Na Wspólnej" wzruszająco żegnają Bożenę Dykiel. Tak wspomina ją serialowa córka

W 2019 roku Iga obchodziła 80. urodziny. Wyprawialiśmy je więc w kinie Atlantic w Warszawie. To wielkie zdjęcie, które tutaj jej jest właśnie pochodzi z tego wieczoru. Iga była bardzo szczęśliwa. Wtedy po raz ostatni wykonała na scenie "Intymny świat". Tego dnia było z nią wraz z nią wiele znamienitych osobistości [...] m.in. Emilia Krakowska, Małgorzata Pierkarska, Olgierd Łukaszewicz czy ksiądz Andrzej Luter - mówiła podczas uroczystości Stachura.

Najbardziej wzruszający urywek dotyczył Andrzeja Kondratiuka, który był najważniejszą osobą w jej życiu. Aktorka nieraz opowiadała o niezwykłym uczuciu łączącym ją z reżyserem. Podkreślała, że miłość nadaje wszystkiemu sens, mówiąc Magdalenie Adaszewskiej, że bez niej „nic nie istnieje”.

Po śmierci Kondratiuka w 2016 roku, aktorka wciąż kultywowała pamięć o nim i dbała o jego dziedzictwo. Cembrzyńska nie tylko występowała u męża jako jego największa inspiracja, ale też produkowała jego obrazy.

Może byliśmy wariatami, może za bardzo kochaliśmy nasze filmu. Ktoś kiedy powiedział, że za te pieniądze, które włożyliśmy w filmy, to postawilibyśmy sobie wielką i piękną willę, kupiliśmy sobie najnowszy samochód, a my wszystko wkładaliśmy w film. Jeździliśmy starym autem, mieszkaliśmyw skromnym domu. Nasze dwa światy - mój i Andrzeja, stykały się i tworzyły jeen. Mieliśmy zwierzęta, pasje, dużo się działo. Prowadziliśmy życie niezrozumiałe dla innych, ale z poczuciem spełniania w środku - wybrzmiało na uroczystości.

Pogrzeb Igi Cembrzyńskiej. Ten widok chwyta za serce!

Rolki