Śmierć Witolda Paszta w lutym 2022 roku była ogromnym ciosem dla polskiej sceny muzycznej. Artysta, znany ze swojego charakterystycznego głosu i charyzmy, przez lata współtworzył historię zespołu Vox, który zapisał się w pamięci słuchaczy niezapomnianymi przebojami. Jego nagłe odejście w wieku 68 lat pozostawiło pustkę w sercach fanów i bliskich. Teraz, niespełna cztery lata później, rodzina Pasztów pogrążyła się w kolejnej żałobie.
Witold Paszt zmarł cztery lata temu
Witold Paszt był postacią nietuzinkową, która na trwałe wpisała się w historię polskiej muzyki. Jego kariera, trwająca ponad cztery dekady, obfitowała w liczne sukcesy i niezapomniane przeboje. Jako lider zespołu Vox stworzył unikalne brzmienie, a w ostatnim okresie życia widzowie mogli go zobaczyć chociażby w roli trenera w programie "The Voice Senior". Artysta doczekał się dwóch córek i dwojga wnucząt. Zmarł 18 lutego 2022 roku, po kilkakrotnym przejściu COVID-19.
Zmarła mama artysty. Pani Adela miała 100 lat
Smutne wieści ponownie nadeszły od rodziny Pasztów, która pochodzi z Zamościa. Na niespełna miesiąc po swoich wyjątkowych urodzinach odeszła mama zmarłego piosenkarza, pani Adela Paszt. Tuż przed minionymi świętami Bożego Narodzenia obchodziła ona setne urodziny. Świętowała w towarzystwie najbliższych, a życzenia złożył jej osobiście prezydent Zamościa, Rafał Zwolak. Podczas pięknej uroczystości otrzymała wyjątkowy podarunek - swój portret. Sama zaś nosiła koronę i złotą szarfę, nie odmawiając tradycyjnej lampki szampana.
"Królowa Adela. Wiek to tylko liczba, a Ty udowadniasz, że można żyć pełnią życia w każdym wieku" - brzmiał napis na prezencie dla jubilatki.
Niestety, nie minął nawet miesiąc, odkąd Adela Paszt skończyła 100 lat, a lokalne media poinformowały o jej odejściu. Redakcja Eska.pl dołącza do kondolencji wobec rodziny zmarłego artysty i jego mamy.