Spis treści
Mikołaj Bagiński oraz Magdalena Tarnowska triumfowali w siedemnastej odsłonie programu "Taniec z Gwiazdami". Widzowie doskonale pamiętają ich wspólną choreografię z motywem ślubnym, która wywołała lawinę spekulacji. Po wielu miesiącach niedomówień zwycięzcy tanecznego show oficjalnie ogłosili, że są parą.
Mikołaj Bagiński i Magdalena Tarnowska po "Tańcu z Gwiazdami" spędzali razem każdą chwilę
Prywatne losy tej dwójki od dawna rozgrzewały wyobraźnię internautów. Bagi i jego taneczna partnerka regularnie pojawiali się wspólnie na koncertach oraz imprezach branżowych, jednak konsekwentnie milczeli w kwestii swojej relacji. Brak jasnych deklaracji ze strony celebrytów skutecznie podsycał domysły o ich romantycznym zaangażowaniu.
Sytuacja uległa zmianie po opublikowaniu przez zakochanych krótkiego wideo z oficjalnym potwierdzeniem związku. Niedługo później Mikołaj Bagiński i Magdalena Tarnowska wypuścili do sieci kameralny vlog, w którym postanowili opowiedzieć o wczesnym etapie budowania swojej miłosnej relacji.
Czytaj także: Anna Mucha wprost o związku z Kubą Wojewódzkim. Miała 22 lata, on prawie 40. Kto kogo uwiódł?
Magdalena Tarnowska szczerze o zalotach Mikołaja Bagińskiego
Wspomniany materiał wideo nie trafił jednak do ogólnodostępnego obiegu w internecie. Twórcy udostępnili go za pomocą ukrytego linku przeznaczonego wyłącznie dla najbardziej zaangażowanych sympatyków. Trwające nagranie obfitowało w swobodne żarty, zabawne przekomarzania oraz bardzo osobiste wyznania.
W trakcie opublikowanego filmu Magdalena Tarnowska z uśmiechem wróciła wspomnieniami do pierwszych dni ich znajomości. Tancerka wprost przyznała: „Mikołaj codziennie mnie podrywał.”.
Z kolei popularny youtuber zdradził swoje wielkie obawy przed wykonaniem decydującego kroku. W odpowiedzi na to tancerka szybko rzuciła: „Prawda jest taka, że Mikołaj w ogóle nie miał odwagi zaprosić mnie na randkę.”. Bagi potwierdził te słowa podczas wspólnej rozmowy.
Mikołaj Bagiński obawiał się zniszczenia przyjaźni z Magdaleną Tarnowską
Youtuber szczegółowo wytłumaczył powody swojej ówczesnej bierności względem tanecznej partnerki. Zwycięzca programu traktował tancerkę jako wyjątkowo bliską przyjaciółkę, dlatego panicznie bał się całkowitego zniszczenia tej więzi.
W wideo padły szczere słowa Mikołaja Bagińskiego: „Moment, w którym się z kimś tak długo przyjaźnisz… byłaś dla mnie bardzo bliską osobą wtedy. Ciężko jest przejść z takiego układu do tego, żeby powiedzieć, że chce się czegoś więcej, bo nie chciałem ryzykować naszej relacji.”.
Ostatecznie słynny Bagi oraz nazywana przez niego pieszczotliwie „Magi” podjęli wspólne ryzyko. Zakochani po finale "Tańca z Gwiazdami" postanowili dać sobie szansę na zbudowanie prawdziwego związku.
Obecnie para przestała ukrywać swoje głębokie uczucie przed światem. Oboje wyraźnie zaznaczają jednak potrzebę ochrony własnej prywatności przed nadmiernym zainteresowaniem mediów.
Zobacz też: Chłodne spotkanie Brodzik i Wilczaka pod szkołą synów. Siedzieli w osobnych samochodach!