Spis treści
Wywiad u Żurnalisty wywołał lawinę. Krzysztof Gojdź mówi o stalkingu
Rozmowa znanego lekarza medycyny estetycznej w popularnym podcaście Żurnalisty zyskała niesamowity rozgłos. Celebryta odniósł się w niej do krążących w przestrzeni publicznej pogłosek o jego rzekomym ślubie i trwającym rozwodzie z pewnym mężczyzną. Krzysztof Gojdź kategorycznie odciął się od tych doniesień, insynuując przy okazji, że padł ofiarą osoby drastycznie naruszającej jego prywatność i bezpodstawnie uprzykrzającej mu codzienność. Te ostre słowa spotkały się z natychmiastową i bezwzględną reakcją rzekomego partnera, który postanowił wreszcie przedstawić własną wersję tych zawiłych wydarzeń.
Marcin Roznowski ujawnia zdjęcia i dokumenty. Uderza w Krzysztofa Gojdzia
Marcin Roznowski, jednoznacznie deklarujący się jako prawowity mąż Krzysztofa Gojdzia, udostępnił w mediach społecznościowych plik dowodów mających poświadczyć ich wieloletnią, intymną przeszłość. Mężczyzna zamieścił w sieci krótkie nagranie prezentujące dokument do złudzenia przypominający oficjalny akt zawarcia związku małżeńskiego. Uzupełnił to zbiorem prywatnych zdjęć z dawnych wyjazdów urlopowych oraz zamkniętych uroczystości, na których obaj panowie bardzo blisko ze sobą pozują.
Do udostępnionych w internecie materiałów dołączono również bardzo dosadne oświadczenie. Marcin Roznowski stanowczo odciął się od wersji wydarzeń promowanej w mediach przez słynnego lekarza, nazywając ją krzywdzącym i celowym przekłamaniem. Mężczyzna wyraźnie zaznaczył, że nazywanie wieloletniego wspólnego życia pod jednym dachem oraz sformalizowanego prawnie związku zwykłym stalkingiem mija się z prawdą i jest ogromnym nadużyciem.
Zobacz również: Były Gojdzia pokazał... nagranie z ich ślubu! "Czas na dementowanie kłamstw i oszczerstw"
Mężczyzna wyjaśnił dodatkowo, że przez bardzo długi czas celowo unikał medialnego rozgłosu, aby sztucznie nie podsycać niepotrzebnego konfliktu ze swoim partnerem. Zmienił jednak zdanie, czując wewnętrzną potrzebę obrony własnego imienia i stanowczego zaprezentowania swoich ukrywanych racji. Podkreślił dobitnie, że ma już całkowicie dosyć potulnego milczenia i kategorycznie sprzeciwia się jednostronnemu zakłamywaniu ich wspólnej historii przez telewizyjnego celebrytę.
Ta niespodziewana publikacja wywołała wręcz potężne zamieszanie w przestrzeni internetowej. Użytkownicy masowo komentują udostępnione przez Roznowskiego dowody, szczegółowo analizując dosłownie każdy detal ze zdjęć. Społeczność podzieliła się na obozy: część z nich bezgranicznie wierzy w wersję o małżeństwie, podczas gdy inni zalecają wstrzemięźliwość i oczekują na merytoryczną odpowiedź samego lekarza. Wielu internautów głośno zastanawia się, czy sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej, zwłaszcza że Roznowski niezmiennie utrzymuje, iż proces rozwodowy jest w toku, czemu wcześniej Krzysztof Gojdź kategorycznie i publicznie zaprzeczał.
Zobacz również: Krzysztof Gojdź jest bezdomny! "Domy, mieszkania - wszystko mam wynajęte". Wyprzedaje biznesy, ale jego psiak żyje w luksusie
Trudno nazwać stalkingiem legalne małżeństwo i wspólne życie przez lata. Latami słyszałem, że mam siedzieć cicho. Znosiłem wiele przykrych słów, upokorzeń i publicznych kłamstw na swój temat. Dzisiaj nie chcę już żyć w strachu ani pozwalać, żeby ktoś pisał moją historię za mnie. Dziękuję wszystkim za tysiące wiadomości i ogrom wsparcia. Prawda obroni się sama - napisał na instgramowym koncie Marcin Roznowski.