Spis treści
Marcin Prokop reaguje na plotki po rozstaniu
Od momentu, gdy Marcin Prokop i Maria Prokop opublikowali w mediach społecznościowych oświadczenie o zakończeniu małżeństwa, dziennikarz milczał. Nie komentował pojawiających się doniesień ani domysłów dotyczących powodów ich rozstania. Aż do teraz.
Gwiazdor "Dzień Dobry TVN" opublikował nowy wpis, w którym w żartobliwym tonie odniósł się do krążących plotek. Zdradził w nim m.in., że jego była żona o rzekomym romansie z Mery Spolsky usłyszała... w warzywniaku.
Zobacz również: Marcin Prokop "marzył o zdradzie"! Ale to nie to, co myślicie. Nie uwierzycie, o kogo chodzi
Prokop kpi z plotek o romansie z Mery Spolsky
Maria Prokop niedawno wróciła do Polski i była mocno zaskoczona falą plotek, które początkowo zalały media społecznościowe w formie komentarzy, a później doczekały się reakcji ze strony samej Mery Spolsky.
Zobacz również: Marcin Prokop znowu wolny, a w sieci huczy o nowym romansie! Mery Spolsky reaguje
Marcin Prokop postanowił skomentować sprawę w charakterystycznym dla siebie, pełnym ironii i humoru stylu.
"Pracuję w szołbiznesie od 25 lat. Nagrałem w tym czasie kilkadziesiąt różnych programów, byłem naczelnym kilku gazet, napisałem kilkanaście książek, udzieliłem setek wywiadów (w których czasem mówiłem niegłupie rzeczy), dostałem parę nagród (w tym tak prestiżową i oczywiście w pełni zasłużoną jak "Viva Najpiękniejsi") oraz stałem na zdjęciu obok Britney Spears, ale nigdy nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak bardzo, jak w momencie kiedy zmieniłem stan cywilny. Chyba muszę przemyśleć swoją pracę i przewartościować wiele rzeczy. Dziękuję opiniotwórczym mediom i ich czytelnikom za pchnięcie w ramiona tej autorefleksji oraz za wasze eksperckie opinie, fantazyjne clickbaity, małżeńskie porady oraz wnikliwe śledztwa. love. ❤️PS: a oko? no cóż. @mariaprokop_yoga wróciła do polski i usłyszała od Grażyny w zieleniaku o Mery Spolsky 🤷♂️"
Rozstanie trzymane w tajemnicy przed mediami
Marcin Prokop i Maria Prokop tworzyli małżeństwo przez dwie dekady, wychowując wspólnie dorosłą córkę. Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na Instagramie, proces rozstania odbył się spokojnie, a para zdołała sfinalizować rozwód z dala od błysku fleszy i medialnego szumu. Zapewniają, że pozostają w przyjacielskich relacjach, co zdaje się potwierdzać dowcipny ton wpisu dziennikarza.
"Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo, że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas - był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. “Dobre rozstanie” brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. Dziękujemy, można się rozejść"
- napisali byli małżonkowie w swoim wspólnym komunikacie na Instagramie.