Marcelina Zawadzka zdradza plany wobec syna. Nie chce, by wszedł do show-biznesu

2026-05-14 13:02

Marcelina Zawadzka doskonale zna zarówno pozytywne, jak i negatywne strony życia w świetle jupiterów. Sama spędza sporo czasu przed kamerą, lecz swojemu synowi wróży inną karierę. Podczas wywiadu dla "Super Expressu" zdradziła, że pragnie, aby jej latorośl podążyła ścieżką sportową, skupiając się na rozwijaniu zamiłowania do futbolu, omijając przy tym branżę rozrywkową.

Syn Marceliny Zawadzkiej będzie sportowcem? Mama dostrzega w nim talent

Marcelina Zawadzka cieszy się niezmienną popularnością jako jedna z czołowych postaci rodzimego show-biznesu. Mając za sobą lata doświadczeń w mediach i na profilach społecznościowych, świetnie orientuje się w realiach bycia osobą publiczną. Choć mogłoby się wydawać, że zapragnie dla swojego potomka błysku fleszy, w rzeczywistości ma wobec niego inne plany. Rozmawiając z dziennikarzem "Super Expressu", prezenterka opowiedziała o swoim spojrzeniu na wychowanie syna. Przyznała otwarcie, że dostrzega u chłopca nie lada smykałkę do aktywności fizycznej, stąd też to właśnie w obszarze sportu upatruje dla niego najbardziej obiecującej drogi życiowej.

Zobacz też: Marcelina Zawadzka i siostry Krawczyńskie w kowbojskim wydaniu na finale "Farmy". Ale to jedna z uczestniczek skradła show!

Sport zamiast ścianek. Marcelina Zawadzka przewiduje piłkarską karierę syna

Prezenterka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że świat mediów potrafi być bezlitosny i wiąże się z ogromnym napięciem. Sama przez lata zdążyła przywyknąć do nieustannych ocen ze strony publiczności oraz dziennikarzy, lecz stanowczo nie życzyłaby sobie podobnego losu dla swojego dziecka. Jak wyznała, jej syn z każdym dniem coraz mocniej fascynuje się piłką nożną, a co więcej, widać u niego naturalny dryg do tej dyscypliny.

Zobacz też: Marcelina Zawadzka razem z synkiem uciekła z Dubaju. Zaszyła się u rodziców

Sonda
Marcelina Zawadzka poznała rodziców ze swoim nowym partnerem po pół roku związku. To dobry czas?

"Wydaje mi się, że on będzie piłkarzem... oczywiście bez żadnej presji. Ja zawsze byłam motorsport - motocykle, ciężarówki. Myślałam wtedy, czemu te wielkie pieniądze zawsze idą na piłkę? Teraz się okazuje, że w moim domu rośnie piłkarz. Nic go nie interesuje i nie angażuje tak, jak "ball"... (...) śni mu się piłka, a jak wstanie to od razu też gra w piłkę. Jak jest coś okrągłego, to zawsze mówi ball" - mówi nam Marcelina.

Dla celebrytki najistotniejsze pozostaje szczęście jej dziecka i to, by mogło realizować swoje własne pragnienia. Gdyby futbol okazał się pasją na całe życie, Zawadzka zadeklarowała pełne wsparcie dla tej drogi.

"Nie wiem, czy pójdzie w moje ślady, ja też nie będę na pewno go pchała... na pewno jest inteligentnym chłopcem, chociaż każdy tak mówi o swoich dzieciach. Będę w dużym szoku, jeśli kiedyś z tej piłki zrezygnuje. Oczywiście będę mu pozwalała na wszystko, bo jeśli się mówi i wkręca - "powinieneś robić to, czy tamto" - to nie powinno tak być, trzeba dać wiatru w skrzydła, a nie mówić, co powinno dziecko robić, więc na pewno będę chciała rozwijać jego talenty, a talent ma do piłki, co jest dla mnie wielkim szokiem, bo ani ja, ani Maks nie byliśmy tak bardzo za piłką" - mówi "Super Expressowi" Marcelina Zawadzka.

Marcelina Zawadzka szczerze o macierzyństwie. Takiego wyznania nikt się nie spodziewał!