Małgorzata Ostrowska o ostatnich chwilach męża. "Pożegnanie na raty" to nie wszystko

2026-02-20 13:01

Na scenie jest wulkanem energii, który porywa tłumy, ale w życiu prywatnym musiała zmierzyć się z ciszą, jaką zostawia odejście najbliższej osoby. Małgorzata Ostrowska w szczerej rozmowie ze "Światem Gwiazd" opowiedziała o żałobie po mężu, Jacku Gulczyńskim. Artystka zdradziła, jak wyglądały ich ostatnie wspólne chwile i co trzyma ją teraz w pionie.

Pożegnanie bez blasku fleszy

Małgorzata Ostrowska to bez wątpienia jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci w polskim show-biznesie. Choć na koncertach daje z siebie wszystko, a jej głos to prawdziwa rockowa potęga, swoje życie prywatne zazwyczaj trzyma z dala od pierwszych stron gazet. Ostatnie tygodnie były dla niej jednak wyjątkowo trudnym testem. Jej ukochany mąż, Jacek Gulczyński, odszedł 5 grudnia 2025 roku. Artysta plastyk i fotograf zmagał się z chorobą, a ostatnie dni spędził w poznańskim Hospicjum Palium. Ceremonia pogrzebowa, która odbyła się 11 grudnia 2025 roku na Cmentarzu Junikowskim, miała bardzo intymny charakter – dokładnie taki, jaki cenił sobie zmarły.

Zobacz również: Małgorzata Ostrowska z powrotem na scenie. Fani okazali wsparcie artystce w żałobie

Trudna rozmowa o odchodzeniu

Wokalistka zdecydowała się na poruszające wyznanie w wywiadzie udzielonym Mateuszowi Szymkowiakowi dla serwisu "Świat Gwiazd". Ostrowska przyznała, że choć miała świadomość nieuchronnego końca, tempo rozwoju wydarzeń ją zaskoczyło. Jej mąż, zmagając się z chłoniakiem, pod koniec życia nie był już świadomy tego, co się dzieje. Piosenkarka określiła proces żegnania się z partnerem jako działanie "na raty". W rozmowie padły też gorzkie słowa o naturze żałoby, której – jak twierdzi gwiazda – nie da się zaplanować ani przejść według jednego schematu.

Zobacz również: Eric Dane z "Chirurgów" nie żyje. Odszedł w otoczeniu rodziny

Myślę, że to w ogóle nie można mówić w kategoriach: jak to przeżyć. Nie da się tego przeżyć tak… Jest pustka i tą żałobę się przeżywa takimi etapami, te etapy przechodzą w bardzo różnych momentach. Albo przychodzą szybko, albo przychodzą za pół roku. Też na to nie ma metody - powiedziała Małgorzata Ostrowska.

Czworonożni terapeuci

Mimo ogromnej straty, legenda polskiej sceny nie zamierza się załamywać. Jak sama przyznaje, codzienne obowiązki stały się dla niej pewnego rodzaju kotwicą. Artystka podkreśliła, że nie może sobie pozwolić na bezsilność, ponieważ w domu czekają na nią podopieczni, którzy wymagają opieki. To właśnie zwierzęta oraz wsparcie życzliwych ludzi pomagają jej poukładać nową rzeczywistość po stracie męża.

Tutaj też mam wielkie szczęście i życzliwych ludzi wokół siebie, bo ja mam dwa psy i kota, dom, ktoś tam musi to ogarniać, każdy ma swoje życie. To trochę trwało, zanim to się poukładało. […] Nie mogę sobie pozwolić na bezsilność, bo mam dwa psy i kota. Nie ma takiej możliwości - podkreśliła.

Radio ESKA Google News
The Voice: My podajemy artystę z programu, a Ty zgadujesz która to jego piosenka!
Pytanie 1 z 10
Która piosenka należy do Rafała Brzozowskiego?
"The Voice Senior 6" - Małgorzata Ostrowska zdradza, jakie jest jej niespełnione marzenie!