Spis treści
Coraz mniej uczestników w programie. "Taniec z Gwiazdami" nabiera tempa
Bieżąca odsłona "Tańca z Gwiazdami" zaskakuje widzów. Z programem pożegnali się już Matteo Brunetti oraz Izabela Skierska, co spotkało się z dużym zdziwieniem, ponieważ para ta była dość wysoko oceniana przez jury.
Za zatańczenie cha-chy otrzymali 30 punktów od sędziów. Niestety, zabrakło im głosów od publiczności. Zagrożeni byli także Piotr "Guma" Gumulec i Julia Suryś. Ostatecznie to Brunetti i Skierska musieli opuścić parkiet, co wywołało ogromne emocje.
Poszło w taki sposób trochę nieprzewidywalnie, ponieważ myślałem, że dotrzemy nieco dalej. Wiadomo, jak ambitna osoba, no to celowałem w ten finał, czy nawet może Kryształową Kulę - mówił Matteo "Super Expressowi".
Wcześniej z rywalizacji odpadli Monika Borzym i Michał Kassin. Obecnie z początkowych dwunastu par pozostało zaledwie dziesięć, co świadczy o szybkim tempie programu.
Julia Wieniawa ocenia występy. Uczestnicy wspominają przeszłość
Zmiany nastąpiły również za stołem jurorskim. Do Tomasza Wygody, Rafała Maseraka i Iwony Pavlović dołączyła Julia Wieniawa. Widzowie zwrócili uwagę na surowe noty, a sama Iwona Pavlović ostrzegała, że będzie bardzo rygorystyczna.
Ostateczne decyzje zależą jednak od głosów telewidzów. Nawet dobre oceny od sędziów nie dają pewności pozostania w show, o czym przekonali się ostatnio wyeliminowani uczestnicy.
W czwartym odcinku, zatytułowanym "Wehikuł czasu", uczestnicy mieli za zadanie zaprezentować taniec nawiązujący do kluczowych chwil z ich życia. Na czerwonym dywanie pojawili się znani i lubiani - Jacek Rozenek czule tulił żonę, pokazał się Andrzej Gołota, była mama Heleny Englert, Beata Ścibakówna czy Iwona Węgrowska z córką.
Zobacz więcej zdjęć. "Taniec z Gwiazdami" 19: mnóstwo gwiazd na czerwonym dywanie w 4. odcinku show