Spis treści
Medialna burza z udziałem Krzysztofa Gojdzia oraz jego męża wchodzi w kolejną fazę. Konflikt zapoczątkowały wypowiedzi popularnego lekarza medycyny estetycznej, który publicznie zarzucił Marcinowi Roznowskiemu prześladowanie i próby wyłudzenia korzyści majątkowych. Celebryta stanowczo zaprzeczał również informacjom o zawarciu związku małżeńskiego z tym mężczyzną. Wywołany do tablicy partner opublikował jednak w sieci fotografie z ich ślubu. Dodatkowo wyznał swoim obserwatorom, że doświadczał ze strony lekarza dręczenia o charakterze psychicznym.
Krzysztof Gojdź oskarża Marcina Roznowskiego o stalking
Początek tej burzliwej historii sięga połowy maja 2026 roku, gdy Krzysztof Gojdź udzielił wywiadu Żurnaliście. To właśnie podczas tej rozmowy padły pierwsze publiczne oskarżenia wymierzone w Marcina Roznowskiego. Mężczyzna błyskawicznie zareagował na te zarzuty. Na dowód swoich racji udostępnił materiały wideo dokumentujące ceremonię ślubną w Stanach Zjednoczonych, a także przekazał informacje o toczącym się aktualnie procesie rozwodowym.
Krzysztof Gojdź konsekwentnie określa swojego męża mianem prześladowcy i przekonuje, że wspomniana sprawa sądowa dotyczy w rzeczywistości stalkingu oraz prób wyciągnięcia od niego olbrzymich sum pieniędzy. W trakcie kolejnego wywiadu dla internetowego formatu Dramagedon celebryta sformułował jeszcze poważniejsze zarzuty. Z opublikowanego przez niego oświadczenia wynika, że Marcin Roznowski miał rzekomo zmagać się z uzależnieniem od środków odurzających oraz alkoholu. Lekarz zasugerował ponadto, że jego mąż zajmował się prostytucją. Gojdź stwierdził również, iż panowie podpisali stosowne dokumenty w formie aktu małżeńskiego wyłącznie po to, aby jego partner mógł zdobyć amerykańską zieloną kartę.
Czytaj też: Afera się rozkręca! Mąż Gojdzia podał datę rozwodu. Padły mocne słowa
W celu umożliwienia mu legalnego pobytu, pracy oraz uzyskania zielonej karty w Stanach Zjednoczonych, podpisałem dokument poświadczony notarialnie w formie aktu małżeńskiego. W czasie pobytu Marcina Roznowskiego w USA finansowałem jego utrzymanie, miejsce zamieszkania, edukację oraz uzyskanie licencji kosmetologicznej w stanie Floryda.
Krzysztof Gojdź wziął ślub dla zielonej karty
Prokuratura nie potwierdza zarzutów Krzysztofa Gojdzia
W tym samym programie Krzysztof Gojdź przedstawił kolejne wstrząsające rewelacje. Według jego relacji Marcin Roznowski miał być podejrzewany o popełnienie w Polsce przestępstwa o charakterze seksualnym. Lekarz opisywał, że atak miał nastąpić po uprzednim podaniu poszkodowanemu alkoholu oraz narkotyków. Dziennikarze serwisu Pudelek postanowili zweryfikować te doniesienia bezpośrednio w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Wysłannicy portalu usłyszeli jednoznaczne dementi ze strony organów ścigania. Rzecznik prasowy instytucji, Piotr A. Skiba, krótko skwitował temat słowami: „Nie odnajduję jakichkolwiek spraw z taką osobą w naszym systemie”.
Marcin Roznowski odpowiada na oskarżenia Krzysztofa Gojdzia
Marcin Roznowski nie zamierzał przemilczeć najnowszych ataków ze strony swojego męża. Na profilu instagramowym mężczyzny pojawił się bardzo niepokojący materiał wideo, w którym partner Krzysztofa Gojdzia otwarcie mówi o obawach dotyczących własnego bezpieczeństwa. Publiczny spór obu panów nie traci na intensywności, a wymiana zdań trwa w najlepsze. Odbiorcom pozostaje jedynie liczyć na pozytywne zakończenie całego zamieszania.
Zobacz też: Michał Wiśniewski w sądzie! Ze łzami w oczach tłumaczył się z kilkumilionowej pożyczki. Wyrok już zapadł
Nie każda przemoc zostawia siniaki. Nie każda trauma jest widoczna od razu. Czasem człowiek przez lata udaje, że wszystko jest ok, w środku powoli się rozpada. Długo nie potrafiłem mówić o tym, co przeżyłem, bo było mi zwyczajnie trudno i wstyd. Mieliśmy wspólne marzenia, wspomnienia i życie, którego nigdy nie traktowałem, jak gry dla mediów, czy internetu. Dla mnie to było prawdziwe. Dlatego tak bardzo mnie boli to, co dzieje się dziś. Nie rozstanie, człowiek, który z dnia na dzień stał się kimś, kogo nie poznaję.
Przez długi czas milczałem, chroniłem prywatność, wspomnienia i człowieka, którego kiedyś kochałem i ufałem, nawet kosztem samego siebie. Nigdy nie chciałem publicznej wojny, upokorzenia, ani nienawiści. Krzysztof Gojdź sprawił, że boję się o moje bezpieczeństwo. Nie zasłużyłem sobie na to! Zacząłem otrzymywać anonimowe groźby i wiadomości, których nigdy nie powinien dostać żaden człowiek. Doszło do tego, że nawet, jak wychodzę z moimi psami na spacer, to odwracam się za siebie i zastanawiam się, kto naprawdę stoi za moimi plecami. To przerażające uczucie i coś, czego nie życzyłbym nikomu.
Mimo wszystkiego, co się wydarzyło, nie chcę odpowiadać nienawiścią na nienawiść. Nie taki jestem. Mam swoje wartości, swoje serce i swoje sumienie. I właśnie dlatego nie będę próbował zniszczyć drugiego człowieka, tak próbuje się dziś zniszczyć mnie. Chcę tylko prawdy, chcę spokoju i chcę szacunku, na który każdy człowiek zasługuje, niezależnie od tego, jak kończy się relacja.
Nigdy nie zapomnę naszych wspólnych chwil, ale nigdy też nie zapomnę bólu, strachu i traumy, które nosiłem w sobie przez bardzo długi czas.
Konflikt medialny małżonków, niestety trwa w najlepsze. Mamy nadzieję, że dla obu panów jakoś jednak dobrze się to skończy.
Nie przegap: Zwrot w sprawie Dariusza G. Ojciec Viki Gabor przyznał się do winy. Co z wyrokiem?