Katarzyna Bosacka radzi, co zrobić z poświątecznym jedzeniem. Ten trik z sałatką jarzynową to hit

2026-04-07 8:31

Katarzyna Bosacka to prawdziwa ekspertka od mądrego zarządzania domowym budżetem i żywnością. Dziennikarka zdradziła właśnie swoje niezawodne patenty na to, jak zagospodarować nadmiar jedzenia, który zostaje nam po świętach. Okazuje się, że można z niego wyczarować zupełnie nowe dania.

Katarzyna Bosacka to prawdziwa ekspertka od niemarnowania

Katarzyna Bosacka od dawna udowadnia, że świetnie zna się na zdrowym żywieniu i racjonalnym kupowaniu. Popularna prezenterka chętnie podpowiada, po które produkty warto sięgać w sklepach, a których lepiej unikać. Uczy też, jak rozsądnie gospodarować tym, co już mamy w domowych zapasach, aby nie wyrzucać jedzenia. Niestety, w wielu polskich domach święta wiążą się z produkcją ogromnych ilości odpadów spożywczych. Kiedy entuzjazm do jedzenia kolejnej porcji sałatki jarzynowej opada, potrawy lądują w koszu. Tymczasem wyrzucanie jedzenia to wyrzucanie pieniędzy, dlatego warto poznać sposoby na jego ponowne wykorzystanie.

Zobacz także: Katarzyna Bosacka zdradza kulisy wesela. "Nie było picia wódy, mordobicia i disco polo"

Jak uniknąć wyrzucania jedzenia po świętach? Bosacka zdradza swoje patenty

Podstawą do tego, by nie tonąć w resztkach po świętach, jest odpowiednie zaplanowanie menu, zwłaszcza gdy w przygotowania angażuje się cała rodzina. To właśnie przemyślane zakupy i podział obowiązków są kluczem do sukcesu.

QUIZ. Wielkanoc w czasach PRL. To był zupełnie inny świat
Pytanie 1 z 10
1. W czasach PRL szczególnie trudno było o zakup produktów. Obowiązywała wówczas tzw.:

Kiedy bazę mamy już załatwioną i przychodzi rodzina, jeśli mamy wszystko podzielone, to nie ma możliwości, żeby na stole pojawiły się trzy sałatki jarzynowe, skoro się umówiliśmy. I to pozwala nam nie marnować jedzenia - wyznała Bosacka w rozmowie z Plejadą.

Niestety, nie zawsze udaje się precyzyjnie przewidzieć, ile jedzenia zostanie zjedzone. Często zdarza się, że goście nie dojadą, ktoś zachoruje, a w lodówce zalegają stosy pojemników. Co wtedy proponuje ekspertka?

Jeśli już mamy jedzenie na stole i trochę przesadziliśmy albo ktoś nie przyszedł, ktoś się rozchorował i mamy dużo jedzenia, to również mamy wiele możliwości. Po pierwsze, właściwie wszystko możemy zamrozić: żurek włożyć do torebki strunowej, pasteryzować w słoikach, czyli przelać do wyparzonego słoika z denkiem, mocno zakręcić, potem wstawić do garnka z wodą i pasteryzować - tłumaczy Bosacka.

To jednak nie wszystko. Dziennikarka ma też pomysły na to, jak przerobić konkretne resztki na zupełnie nowe potrawy.

Zobacz także: Wielkanoc u Katarzyny Bosackiej bez świątecznego żurku! Podała przepis na jego zdrowszą wersję

Co możemy zrobić z jajkami? Możemy przerobić na pastę z jajka na twardo. Możemy włożyć je do lekkiej zalewy octowej i przechować. Możemy je włożyć do sosu sojowego i przygotować jajka po azjatycku do ramenu. Ciasto drożdżowe możemy przerobić na pudding: pokroić w kawałeczki, posypać płatkami owsianymi, dodać owoce, zapiec z mlekiem i odrobiną cukru waniliowego i mamy śniadanie. Możemy odsmażyć na patelni na maśle i podać z jakimś wytrawnym dżemem.

A co z potrawami, które ze względu na składniki, takie jak majonez czy bita śmietana, nie nadają się do mrożenia? Katarzyna Bosacka ma zaskakujący sposób na sałatkę jarzynową:

Tam, gdzie pojawia się bita śmietana, ciasta śmietanowe czy majonez, nie bardzo możemy mrozić tego typu rzeczy ze względu na ryzyko namnażania się bakterii. Jednak na sałatkę jarzynową też jest sposób: jeśli mamy jej za dużo, możemy wrzucić ją na sito, przelać wodą, wypłukać majonez, następnie wrzucić do garnka, zalać odrobiną wody, ugotować do miękkości, zmiksować i doprawić. W ten sposób powstanie zupa krem.

Na koniec ekspertka przypomniała, że nadmiarem jedzenia zawsze można poczęstować sąsiadów, współpracowników lub oddać je potrzebującym.

Katarzyna Bosacka o największych grzechach żywieniowych Polaków
Radio ESKA Google News