Joanna Jabłczyńska przeprasza Agnieszkę Żulewską za zamieszanie wokół "Nigdy w życiu"

2026-09-02 8:31

Chyba nikt się nie spodziewał, że przełom sierpnia i września upłynie pod znakiem afery o Tosię z "Nigdy z życiu". Po tym, jak Joanna Jabłczyńska publicznie wyraziła swój żal związany z brakiem angażu do kontynuacji filmu, zrobiła się w sieci niemała afera. Rykoszetem dostała "nowa Tosia", czyli Agnieszka Żulewska. Jabłczyńska postanowiła przeprosić koleżankę po fachu.

Afera o Tosię. Agnieszka Żulewska reaguje na zamieszanie

Spór między Joanną Jabłczyńską a twórcami kontynuacji "Nigdy w życiu" przybiera na sile. Niewiele osób zakładało, że wypowiedź gwiazdy wywoła tak wielkie zamieszanie w mediach społecznościowych. Obecnie trwają prace nad ekranizacją powieści "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" Katarzyny Grocholi. Ekipa powróciła na plan w niemal identycznym składzie, jednak zabrakło w nim miejsca dla Jabłczyńskiej.

Podczas niedawnej ramówki gwiazda serialu "Na Wspólnej" zabrała głos na temat nadchodzącego projektu. W rozmowie z serwisem Super Express przyznała, że jest jej przykro z powodu braku propozycji zagrania w nowym filmie. Aktorka zaznaczyła, że postać jest dla niej niezwykle ważna, a przez dwie dekady zapraszano ją na wszystkie imprezy promujące oryginał i często wspominano o niej w wywiadach. Choć w Tosię wcielały się też inne artystki, dla większości fanów to właśnie ona pozostaje "jedyną Tosią", podobnie jak Danuta Stenka to nieodłączna "Judyta".

Wypowiedź Jabłczyńskiej natychmiast wywołała lawinę komentarzy ze strony miłośników filmu. Część widzów zagroziła nawet bojkotem produkcji. W sieci zaczęło wrzeć, a sama aktorka na swoich profilach regularnie udostępniała wpisy internautów popierających jej stanowisko.

Zobacz również: Grochola idzie do sądu, Jabłczyńska odpowiada. Burza wokół kontynuacji hitu

Joanna Jabłczyńska przeprasza nową Tosię z "Nigdy w życiu"

Niedługo po wybuchu afery ogłoszono, że w dorosłą Tosię wcieli się Agnieszka Żulewska. Aktorka, którą widzowie mogą kojarzyć z serialu "Wielka woda" oraz cyklu "Rojst", zazwyczaj chroni swoją prywatność i omija szerokim łukiem medialne skandale. Niestety, stała się ofiarą hejtu ze strony niezadowolonych fanów, przez co postanowiła zmienić swój profil na Instagramie na prywatny. W świecie polskiego show-biznesu to bardzo nietypowy ruch, świadczący o tym, jak mocno uderzyła w nią fala negatywnych komentarzy.

We wtorek wieczorem Joanna Jabłczyńska ponownie odezwała się do swoich fanów. Aktorka wyjaśniła, że nagrywając pierwsze wideo, nie wiedziała jeszcze, kto zagra Tosię. Podkreśliła, że choć nie zna Żulewskiej osobiście, darzy ją ogromnym szacunkiem i z radością ustąpiłaby jej miejsca "w normalnym castingu".

Sonda
Pójdziesz na film "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" bez Jabłczyńskiej w roli Tośki?

Nie publikowałam tutaj nigdy nic przeciwko Agnieszce. Nigdy nie były takie moje intencje, ale przyznaję, że może bezrefleksyjnie udostępniałam niektóre publikacje tworzone przez was, przez osoby, które chciały mnie wesprzeć, a które mogły pośrednio uderzać właśnie w Agnieszkę - powiedziała Asia.

W kolejnej części swojego InstaStory Jabłczyńska przeprosiła nową odtwórczynię roli Tosi. Zaznaczyła też, że oczekuje podobnego gestu ze strony twórców nowej produkcji.

Agnieszko, proszę się nie poddawać, nigdy w życiu! Mam nadzieję, że to słowo "przepraszam" usłyszysz kiedyś również od produkcji, która - uważam - bardzo nie w porządku się zachowała, nie informując opinii publicznej tak po prostu, od razu, że otrzymałaś rolę Tosi, uzasadniając to w jakiś sposób. Bardzo jest mi przykro, że ja zostałam postawiona w takiej sytuacji i mogło się to obrócić przeciwko Tobie - kontynuowała.

Zakończyła swoją wypowiedź deklaracją, że od teraz będzie ostrożniejsza w doborze treści, które udostępnia. Zaapelowała także do widzów, aby okazali szacunek Agnieszce Żulewskiej. Na sam koniec ponownie złożyła przeprosiny na ręce aktorki.

Będę uważać na to, co publikuję i was też proszę o uszanowanie Agnieszki, bo pewnie brała pod uwagę, że będzie musiała się mierzyć z porównaniami, ale myślę, że to nie o porównania chodzi. [...] Prosto z serducha Agnieszko - przepraszam i naprawdę bardzo mocno trzymam kciuki, szczególnie jeśli chodzi o strefę prywatną, bo wiem, jak to może być trudne - przyznała Jabłczyńska.

Joanna Jabłczyńska nie bedzie w ekranizacji nigdy w zyciu

Rolki