Spis treści
Jana Nagyová przyszła na świat w styczniu 1959 roku w położonym przy węgierskiej granicy czechosłowackim Komárnie. Szybko odkryto u niej predyspozycje sceniczne, a swoją pierwszą rolę przed kamerami zagrała już w połowie lat 70. Mimo upływu czasu publiczność wciąż utożsamia ją przede wszystkim z główną bohaterką uwielbianej w Polsce produkcji - serialu "Arabela". Jana Nagyová powróciła do zawodu aktorki po wieloletniej pauzie, o czym chętnie rozmawiała podczas niedawnego pobytu w Warszawie.
Serial "Arabela" podbił serca Polaków w czasach PRL
Widzowie nad Wisłą mogli po raz pierwszy obejrzeć tę czechosłowacką opowieść w 1983 roku, chociaż materiał kręcono wcześniej, bo między 1978 a 1980 rokiem. Twórcy połączyli w scenariuszu szarą codzienność ówczesnego bloku wschodniego z magiczną krainą, z której pochodziła główna bohaterka. Wykreowana przez Janę Nagyovą postać Arabeli zdobyła gigantyczną sympatię, a posiadanie podobnego pierścienia spełniającego życzenia było marzeniem niemal każdej dziewczynki przed telewizorem. Ogromny sukces 13-odcinkowego serialu sprawił, że przez kilkanaście lat trwały wielokrotne powtórki emisji w TVP.
Jana Nagyová zniknęła z ekranów. Po latach aktorka z serialu "Arabela" znów gra
Choć słowacka artystka cieszyła się statusem wręcz międzynarodowej gwiazdy, tuż po swoim drugim ślubie postanowiła opuścić ojczyznę i wyjechać do Niemiec. Za zachodnią granicą porzuciła dotychczasową profesję i zajęła się sprzedażą kosmetyków sprowadzanych z Czechosłowacji. Kiedy jej następne małżeństwo dobiegło końca, zabrała syna i przeprowadziła się na teren suwerennej już Słowacji, by ostatecznie znowu powrócić do Niemiec. Dzisiaj 67-latka nadal tam mieszka, ale porzuciła pracę w handlu, o czym ostatnio opowiadała w programie "Dzień Dobry TVN".
"Wyjechałam do Niemiec. W 1991 roku, już po rewolucji, przyjechałam do Pragi. Zaczęłam się zajmować perfumami i wyrobami kosmetycznymi. [...] Natomiast znów po kilku latach wyjechałam do Niemiec i tam zaczęłam handlować piernikami. To były małe, przepiękne serduszka" - opowiadała.
NIE PRZEGAP: Mlynkova świętuje 25 lat na scenie. Nad nową płytą pracował prawdziwy tłum
Aktualnie 67-letnia artystka ponownie realizuje się przed kamerą, kończąc tym samym trwającą blisko 30 lat zawodową ciszę. W trakcie wznowionej kariery spotkała się na planie zdjęciowym z samym Danielem Olbrychskim, jednym z najsłynniejszych polskich aktorów. Ostatnim filmowym projektem z udziałem Jany Nagyovej jest obraz "Last Routine", który przedstawia losy wybitnego czechosłowackiego łyżwiarza figurowego i mistrza olimpijskiego, Ondreja Nepeli.
"Wróciłam po 28 latach do nieba filmowego. W 2022 roku zagrałam królową w filmie "Princ Mamanek", a w 2023 roku wystąpiłam z Danielem Olbrychskim w filmie "Dve slova jako klíc". To było dla mnie coś wielkiego. Nie wierzyłam, że będę grała żonę Olbrychskiego. Musiałam przy tym mówić po polsku. To była mała rola, ale dobrze się nauczyłam" - podsumowała z uśmiechem.