James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor "Jeziora marzeń" zmarł w wieku zaledwie 48 lat

2026-02-11 21:20

James Van Der Beek zmarł 11 lutego 2026 roku w wieku zaledwie 48 lat. Popularny aktor, znany głównie z roli Dawsona Wade'a Leery'ego w kultowym serialu "Jezioro marzeń", osierocił sześcioro dzieci. "Ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i godnością" - czytamy w komunikacie, który pojawił się w mediach społecznościowych dziś wieczorem.

James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor Jeziora marzeń zmarł w wieku 48 lat

i

Autor: ROBYN BECK/AFP/East News/ East News

James Van Der Beek, który zasłynął rolą w "Jeziorze marzeń" (ang. "Dawson's Creek"), zmarł w wieku 48 lat. Smutne wieści przekazała rodzina zmarłego publikując na Instagramie wzruszające oświadczenie. Choć oficjalna przyczyna śmierci aktora nie została ujawniona, w listopadzie 2024 roku wyjawił, że zdiagnozowano u niego nowotwór jelita grubego w trzecim stadium.

Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł spokojnie dzisiejszego ranka. Ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i godnością. Mamy wiele do przekazania na temat jego woli, miłości do ludzi oraz szacunku do świętości czasu, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Teraz prosimy o uszanowanie naszej prywatności i spokoju, gdy opłakujemy naszego ukochanego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela - czytamy w oświadczeniu, które pojawiło się na instagramowym koncie aktora wieczorem 11 lutego. 

James Van Der Beek nie żyje. Gdzie jeszcze zagrał gwiazdor "Jeziora marzeń"?

Dla wielu miłośników kina i małego ekranu James Van Der Beek nieodzownie kojarzy się z młodzieńczymi latami spędzonymi na seansach "Jeziora marzeń". To właśnie rola Dawsona Wade'a Leery'ego przyniosła mu ogólnoświatową rozpoznawalność i zapewniła status gwiazdy. Serial emitowany był w latach 1998–2003 na antenie stacji The WB, która później przeistoczyła się w słynne The CW, słynące z najlepszych teen dram.

Aktorska kariera Jamesa Van Der Beeka zaczęła się jednak kilka lat wcześniej. W 1993 zadebiutował on na deskach teatru w off-broadwayowskiej sztuce "Finding the Sun". Na ekranie po raz pierwszy pojawił się dwa lata później, w komediodramacie "Angus", gdzie zagrał Ricka Sanforda. W trakcie swojej kariery James Van Der Beek zagrał jeszcze w takich produkcjach jak: "Żyć szybko, umierać młodo", "Powtórka z rozrywki", "Mordercza zaraza", "W biały dzień", "Szpital Miłosierdzia", "Skradzione życie" i "Pose". Zaliczył również epizody w "Jak poznałem waszą matkę", "Współczesnej rodzinie", "Pogodzie na miłość", "Brzyduli Betty" i "Nie zadzieraj z zołzą spod 23", gdzie zagrał samego siebie. Jego ostatnią rolą był występ w satyrycznym horrorze "Bad Hair" z 2020 roku.

SPRAWDŹ TEŻ: Aktorzy, którzy zmarli w 2025 roku. Te gwiazdy polskiego i zagranicznego kina pożegnaliśmy

James Van Der Beek osierocił sześcioro dzieci

Prywatnie James Van Der Beek związany był z Kimberly Brook, którą poślubił w 2010 roku i doczekał się z nią aż sześciorga dzieci. Wcześniej był mężem aktorki Heather McComb. 

Zmarli w zapomnieniu. Groby polskich aktorów. Niezapomniani