Spis treści
Udar mózgu, którego Jacek Rozenek doświadczył w wieku 50 lat, był wydarzeniem, które całkowicie zmieniło jego życie. Znany z wielu ról filmowych i teatralnych aktor musiał zmierzyć się z długotrwałą i wymagającą rehabilitacją. W tym trudnym czasie wsparcie bliskich okazało się nieocenione. W 2025 roku Rozenek związał się z Marią Samuel, a ich związek stał się dla aktora dodatkową motywacją do walki o powrót do pełnej sprawności.
ZOBACZ TEŻ: Doda pilnie odwołuje wszystkie plany. Organizm wystawił jej słony rachunek
Jacek Rozenek może liczyć na żonę. Powstał "jak feniks z popiołów" po udarze
Aktor nie ukrywał swoich kłopotów ze zdrowiem i kilkakrotnie opowiedział o nich w wywiadach. Na kilka miesięcy przed rozległym udarem niedokrwiennym mózgu usłyszał diagnozę 12% frakcji wyrzutowej serca. Powrót do zdrowia kosztował Rozenka nie tylko wiele fizycznego i psychicznego wysiłku, ale także zasobów finansowych. W jednym z wywiadów w 2024 roku aktor zdradził, że miesięcznie wydawał około 20 tysięcy złotych. Na co dzień wspierała go ukochana, Maria Samuel. Para pobrała się w maju 2025 roku, czyli już niedługo będzie obchodzić swoją pierwszą rocznicę ślubu.
"Jacek jest dla mnie kimś, kto wzleciał jak feniks z popiołów" - powiedziała ostatnio ukochana aktora w "halo tu polsat".
Różnica wieku? Dla nich nie ma znaczenia
Trzeci ślub aktora znanego z "Barw szczęścia", "Złotopolskich" czy "Klanu" wzbudził spore emocje. Aktualna partnerka Rozenka jest od niego młodsza - o tyle, że syn aktora z pierwszego małżeństwa jest od niej młodszy o około 3 lata. Jak jednak podkreśliła ostatnio para, "wiek to tylko liczba", a 16-letnia różnica ani nie jest w ich odczuciu zbyt duża, ani nie daje o sobie znać na co dzień.
"W ogóle nie istnieje to w naszych rozmowach, to nie jest ogromna różnica wieku" - skwitował Jacek Rozenek.