Historyczny wyczyn 19-latka w Predazzo
Choć znicz olimpijski już zgasł, echa sukcesów polskich skoczków wciąż rozbrzmiewają. Bezsprzecznym bohaterem kadry okazał się zaledwie 19-letni Kacper Tomasiak, który wrócił do kraju z dorobkiem trzech medali. To historyczny wyczyn, którego na jednej imprezie tej rangi nie dokonali nawet tak utytułowani zawodnicy, jak Kamil Stoch czy Adam Małysz. Młody zawodnik dołączył tym samym do panteonu największych sław polskiego sportu, stając w jednym szeregu z Ireną Szewińską czy Justyną Kowalczyk. Jego fenomenalna postawa w Predazzo została zauważona nie tylko nad Wisłą.
Koniec igrzysk we Włoszech. Zaskakująca nieobecność podczas ceremonii
Włosi uhonorowali Kacpra Tomasiaka po IO
Predazzo to miejsce szczególne dla biało-czerwonych, a lokalna społeczność doskonale pamięta sukcesy Polaków. Od kilku lat w jednej z tamtejszych restauracji serwowana jest pizza upamiętniająca mistrzowskie tytuły "Orła z Wisły" z 2003 roku. Pozycja w menu o nazwie "Adam Małysz 136" nawiązuje do rekordowego skoku legendy. Teraz, w dowód uznania za tegoroczne popisy, podobnego wyróżnienia doczekał się nowy lider naszej kadry.
"Stworzę kolejną pizzę i nazwę ją 'Kacper Tomasiak'. Taki mały gest dla Polaków, którzy dalej licznie odwiedzają moją pizzerię" - zapowiedział w rozmowie ze Sport.pl Michele, właściciel restauracji.
Prototyp dania został już przetestowany przez dziennikarza Dominika Wardzichowskiego, obecnego na miejscu wydarzeń. Kompozycja składników jest nieprzypadkowa i ma nawiązywać kolorystyką do polskiej flagi. Na cieście znajdą się sos pomidorowy, ser, salami, papryka oraz kukurydza, a całość dopełni sos jogurtowy. Specjał ma wkrótce na stałe zagościć w karcie dań, stając się kulinarną pamiątką po sukcesach 19-latka.
Igrzyska w Mediolanie. Kamila Sellier po groźnym wypadku zaskakuje postawą wobec rywalki
Można przypuszczać, że przy okazji kolejnych zawodów rozgrywanych w dolinie Fiemme, nowy wariant pizzy będzie cieszył się równie dużym zainteresowaniem, co wersja dedykowana Małyszowi. Niewykluczone też, że sam potrójny medalista olimpijski zdecyduje się w przyszłości na degustację potrawy sygnowanej własnym nazwiskiem.
