Spis treści
Helena Englert na Open'er Festival. Opowiedziała o zauroczeniu kobietą
Open’er Festival to nie tylko występy gwiazd, ale też nieoczekiwane, szeroko komentowane w internecie sytuacje. Właśnie z takiego niecodziennego i bezpośredniego kontaktu z publicznością postanowiła skorzystać Helena Englert. Artystka w swobodnej, festiwalowej atmosferze zdradziła tajemnicę powstania jednej ze swoich piosenek.
Zobacz też: Helena Englert rozbraja szczerością. Do "Tańca z Gwiazdami" poszła dla popularności?!
Zaskakujące wyznanie Heleny Englert o dziewczynie. Publiczność zareagowała natychmiast
Młoda wokalistka i aktorka zdawała sobie sprawę, że widzowie zebrali się pod sceną nie tylko ze względu na jej muzykę, ale też z powodu samej jej postaci. Postanowiła więc zrobić pauzę między utworami, dzieląc się z fanami bardzo osobistą refleksją, która momentalnie spotkała się z ogromnym zainteresowaniem tłumu.
Helena Englert postawiła na luźny przekaz, idealnie pasujący do klimatu letnich festiwali, gdzie można pozwolić sobie na więcej swobody niż w telewizji. Fani przyjęli jej słowa z wielkim entuzjazmem, a samo zdarzenie szybko obiegło media społecznościowe jako jeden z najciekawszych momentów całego koncertu.
Zobacz też: Takiego widoku Ścibakówna długo nie zapomni! Córka w rajstopie zrobiła furorę na Open'erze
Dobra, bo niektórzy chcą słuchać mojego gadania, a inni chcą słuchać muzy, więc nie przedłużając... A teraz się czuję jak lesba. I dobrze, bo następny numer napisałam niedawno, jak miałam małego girl crush'a. No, więc chyba po prostu... Na szczęście jej nie ma, miała być, ale jej nie ma. Więc nie mówcie jej, dobra? Let's go! - powiedziała Helena Englert.
Warto dodać, że Helena Englert zaprezentowała się na gdyńskiej scenie w bardzo swobodnej, jasnej stylizacji. Ubrała krótki top i dopasowane szorty, świetnie eksponując swoją sylwetkę. Ten nonszalancki, letni i minimalistyczny strój idealnie wpasował się w imprezowy klimat Open’era, przyciągając wzrok widzów od samego początku jej występu.