Spis treści
Zdarzenie miało miejsce, gdy Elwira Mejk, ikona polskiej sceny disco polo, zmierzała na kolejny występ, gdzie miała oczarować publiczność swoim głosem i charyzmą. Niestety, plany pokrzyżował nagły i niespodziewany wypadek drogowy wywołany przez zwierzęta. Jak opisała wystraszona i zmęczona piosenkarka, w kraksie uczestniczyło kilka pojazdów, co z pewnością spotęgowało chaos.
Elwira Mejk miała wypadek. Zabrała głos, uspokajając fanów
Popularna piosenkarka disco polo słynie z bliskiego kontaktu z fanami. Do tej pory chociażby otwarcie opowiadała o swoich zmaganiach z boreliozą. W obliczu dramatu prężnie koncertująca Elwira Mejk postanowiła więc dokładnie opisać to, co wydarzyło się w drodze na kolejny z wielu występów. Gwiazda wrzuciła na instagramową relację kilka zdjęć uszkodzonego auta, informując, że na szczęście nikomu nic się nie stało, a także dziękując za okazane już wsparcie.
"Na koncert Biesiady Leśna Iława nie dotrzemy. Żyjemy, nic nam nie jest" - podpisała zdjęcia pojazdu ze stłuczoną szybą i uruchomionymi poduszkami powietrznymi.
"Dziękujemy Wam za wszystkie wiadomości, telefony, słowa otuchy i wsparcia. To naprawdę wiele dla nas znaczy. Do zobaczenia już w sobotę. Wracamy w trasę" - dodała na kolejnym insta story.
Co się stało? Na drogę wpadły psy
Jak streściła piosenkarka, jechała z towarzyszką ze Śremu do Iławy na kolejny koncert. Późnym wieczorem w okolicach Szubina (woj. kujawsko-pomorskie), na trasę szybkiego ruchu wbiegły dwa owczarki niemieckie, w które uderzył nie tylko samochód piosenkarki, ale jeszcze dwa inne pojazdy. Zniszczenia były znaczne, ale na szczęście wszyscy pasażerowie wyszli z sytuacji bez szwanku.
"Kilka słów o tym co wydarzyło się tej nocy... Po koncercie plenerowym w Śremie ruszyliśmy na koncert klubowy do Biesiady Leśna Iława. Jechałyśmy drogą S5. Około godziny 23:30, na wysokości Szubina, prosto pod nasze auto wbiegły dwa owczarki niemieckie. Zderzenia nie dało się uniknąć. Dwa samochody jadące za nami również uderzyły w psy. W naszym aucie otworzyły się poduszki powietrzne, a samochód został poważnie uszkodzony" - zrelacjonowała.
Jak dodała, na miejscu zjawiła się zarówno policja, jak i właściciel psów, który potwierdził, że to jego zwierzaki uciekły z posesji. Ku wielkiemu rozczarowaniu, Elwira Mejk nie otrzymała pomocy ze strony firmy ubezpieczeniowej i musiała we własnym zakresie zorganizować przyjazd lawety. Ostatecznie, powrót do domu zajął jej osiem godzin, ale najważniejsze, że jest cała i zdrowa.
Elwira Mejk - o piosenkarce
Artystka disco polo pochodzi z Morąga, gdzie od dzieciństwa pasjonowała się muzyką, ale także pracowała w lokalnej stacji telewizyjnej. Elwira Mejk założyła w latach 90. zespół MEJK, z którym z czasem osiągnęła ogólnopolską rozpoznawalność, ale także została prezenterką stacji Polo TV i konferansjerką na rozmaitych koncertach czy festiwalach. Prywatnie - ma męża i dwóch synów.