Spis treści
Filip Chajzer i Bianka Chajzer nagrali kolejny odcinek podcastu
Dawny gwiazdor stacji TVN wziął ślub z młodszą o dwie dekady partnerką dziewiętnastego września. Nowożeńcy znają się od niedawna, jednak są głęboko przekonani o trwałości swojego uczucia i planują spędzić ze sobą resztę dni. Prezenter telewizyjny doświadczył niedawno silnego nawrócenia religijnego, dlatego zależało mu na ceremonii w świątyni. Zakochani spieszyli się z formalnościami do tego stopnia, że sakrament bierzmowania przyjmowali w ogromnym pośpiechu przed samą uroczystością.
W pierwszych tygodniach relacji znany celebryta starał się ukrywać tożsamość swojej wybranki. Fani mogli zobaczyć w sieci zaledwie fragmenty jej sylwetki, takie jak dłonie czy tył głowy, co sugerowało chęć dbania o pełną dyskrecję. Sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie zaledwie kilkadziesiąt godzin po wizycie w kościele, kiedy młoda małżonka pojawiła się przed mikrofonami w autorskiej audycji internetowej swojego męża.
Występ w sieci błyskawicznie przyniósł dwudziestolatce ogromną popularność, a jej profil na Instagramie zyskał w krótkim czasie trzydzieści tysięcy nowych obserwatorów, dobijając obecnie do poziomu ponad pięćdziesięciu pięciu tysięcy fanów. Widzowie szybko domyślili się, że para będzie kontynuować wspólną twórczość internetową. Przed publikacją kolejnego nagrania, świeżo upieczeni małżonkowie zdecydowali się jeszcze na wizytę w telewizyjnym formacie zatytułowanym „Mówię Wam”.
Zobacz również: Chajzerowie ucinają spekulacje o wieku Bianki. Pokazała dowód osobisty!
Żona Filipa Chajzera o posiadaniu dzieci. Bianka Chajzer podała konkretną liczbę
Czwartkowy wieczór przyniósł premierę drugiego epizodu internetowej audycji pary. Małżonkowie skupili się w nim na interakcji z odbiorcami, opowiadając przy okazji zabawne historie z ich niedługiego pożycia. W pewnej chwili w dyskusji pojawił się bardzo osobisty wątek dotyczący ewentualnego powiększenia ich rodziny w przyszłości.
-
Ile chcecie mieć dzieci? - przeczytał pytanie Filip Chajzer.
Reakcja młodej kobiety była natychmiastowa i niezwykle krótka. „Cztery” – odparła bez chwili wahania. Ta krótka deklaracja mocno zbiła z tropu doświadczonego prezentera, który od razu zaczął dopytywać swoją wybrankę o znaczenie podanej przed momentem liczby.
-
Chihuahuy - dopowiedziała z lekkim uśmiechem Bianka.
Słysząc to sprostowanie, rozbawiony celebryta wybuchnął szczerym śmiechem. Dwudziestolatka wytłumaczyła, że widziała niedawno psa tej konkretnej rasy u znajomej osoby i z miejsca straciła dla niego głowę. Były prowadzący „Dzień Dobry TVN” podsumował całą sytuację stwierdzeniem, że jego partnerka zgrabnie uciekła od konkretnej odpowiedzi. Dodał również, że w ich domowym słowniku na takie niepewne sytuacje używa się popularnego sformułowania „wyjdzie w praniu”, co może sugerować, że kwestia potomstwa wciąż pozostaje w ich relacji sprawą otwartą.
Zobacz również: Filip Chajzer z żoną Bianką pokazali nowe mieszkanie. Tak urządzili gniazdko w Krakowie