W minionych latach rodzimy rynek rozrywkowy regularnie napędzały publiczne spory z udziałem Edyty Górniak, Doroty Rabczewskiej oraz Justyny Steczkowskiej. Napięte stosunki piosenkarek znajdowały ujście w formatach telewizyjnych pokroju muzycznego show "The Voice of Poland" oraz dominowały na łamach prasy bulwarowej. Obserwatorzy życia publicznego i przedstawiciele mediów regularnie śledzili wzajemne złośliwości, kąśliwe uwagi i publiczne oskarżenia rzucane przez artystki. Z biegiem czasu sytuacja między wokalistkami przybrała jednak dość nieoczekiwany obrót.
Zobacz też: Doda królową polskiego internetu! Zmiażdżyła konkurencję. Kto by się spodziewał aż takiej przewagi?
Relacja Edyty Górniak i Dody po latach
Niespełna kilka miesięcy temu opinia publiczna była zaskoczona niespodziewanym gestem podczas nagrań programu "Taniec z Gwiazdami", gdzie obie piosenkarki serdecznie się wyściskały. Obserwatorzy odnieśli wrażenie ostatecznego zażegnania wieloletnich animozji, co przypieczętować miało wręczenie przez Górniak świątecznego albumu i wieść o wspólnej kolacji. Sytuacja uległa jednak ponownemu pogorszeniu po telewizyjnej premierze filmu dokumentalnego o Dorocie Rabczewskiej, w którym powrócono do dawnych sporów. Edyta Górniak poczuła się mocno urażona publicznym odświeżaniem starych ran, przez co relacje gwiazd uległy całkowitemu ochłodzeniu. Temat ten poruszono podczas wywiadu na antenie radia RMF FM, gdzie diwa wypowiedziała się bardzo jednoznacznie.
Zobacz też: Doda w skąpej "zbroi" odsłoniła sporo ciała! Później pokazała siniaki na kolanach. To od pracy przy budach
"Nigdy się nie przyjaźniłyśmy"
Podczas radiowego wystąpienia poruszono również kwestię osobistych doświadczeń piosenkarki. Z właściwym sobie luzem artystka skomentowała swój obecny status związku, wplatając w rozmowę wymowne stwierdzenie na ten temat. Wokalistka odniosła się do braku życiowego partnera przyznając otwarcie:
"Nie ma faceta, nie ma problemu"
Taka postawa wyraźnie dowodzi, że życie w pojedynkę i całkowita niezależność stanowią dla niej źródło dużego spokoju, a nie powód do zmartwień. Bezpośrednie podejście i otwarte mówienie o własnych potrzebach wzbudziły ogromne zainteresowanie w przestrzeni publicznej. Piosenkarka po raz kolejny udowodniła fanom, że woli stawiać na stuprocentową naturalność niż kreowanie sztucznego wizerunku na potrzeby branży rozrywkowej.
Zobacz też: Ekipa Dody chciała zablokować występ Smolastego z Jóźwiak! Nie udało się. "Lansowanie swojej ex"