Doda nie odpuszcza Smolastemu. O co chodzi? W 2023 roku wokalistka i raper zaprezentowali wspólny utwór. Piosenka "Nim zajdzie słońce" rozbiła bank, stając się jednym z największych hitów ostatnich lat. Już w pierwszą dobę od premiery wideo wygenerowało dwa miliony odsłon. Artyści kilkukrotnie wykonali nawet kawałek na jednej scenie.
Podczas "Sylwestrowej Mocy Przebojów" z Polsatem Smolasty ponownie wykonał "Nim zajdzie słońce", tym razem w towarzystwie innej wokalistki - IMI. To mocno nie spodobało się Dodzie, która była gwiazdą "Sylwestra z Dwójką" i zaśpiewała hit sama. Podczas live'a na Tik Toku powiedziała:
Jest to wina Smolastego, który nie szanuje zasad. (...) Jest pogubionym człowiekiem bardzo, natomiast ja jako artysta, jako współtwórca tej piosenki, nie wchodziłabym w tą współpracę, gdybym wiedziała, że piszę ten utwór i poświęcam temu czas po to tylko, żeby później stworzyć jakąś narrację, że mój sobowtór będzie ją odtwarzał. (...) Uważam, że to jest brak szacunku dla artysty i to są zasady, których artyści topowi, którzy się ze sobą łączą w celu współpracy i stworzenia takiego hitu, powinni przestrzegać.
Jak się okazało, management artystki wiedział wcześniej o planach Smolastego i próbował go od nich odwieść.
Doda atakuje Smolastego
Wieczorową porą Doda - ponownie na Tik Toku - zabrała głos w sprawie zastąpienia jej na scenie w Toruniu piosenkarką IMI. Artystka poinformowała, że jej management próbował odwieść Smolastego od planu wykonania utworu z kimś innym niż Doda.
Nie do wiary, czego się dowiedziałam przed chwilą. Mój management zadzwonił do managementu "Smoły" przed sylwestrem. Nie wiem dokładnie, ile dni, nie mówili mi tego, może nie chcieli mnie denerwować przed wykonami. Powiedzieli jasno, że nie zgadzają się na taki obrót sprawy, że to nie jest fair, że to nie jest w porządku, że tak się nie robi, że my tak nigdy byśmy nie zrobili i nie będziemy robić. Że dla dobra naszej współpracy, ku przyszłości, żeby się dziesięć razy zastanowił, ponieważ to jest totalna amatorka, cyrk i żeby przestał promować to na moich plecach, używać mojego pseudonimu i ciężkiej, wspólnej pracy nad tym utworem. Tak że teraz już wiem, że nie dość, że "Smoła" był świadomy tego, że nie jest fair, a tak postąpił, jak postąpił. A może najlepszym na to będzie komentarzyk..
W komentarzach gwiazda nawiązała do Roxie Węgiel, wspominając o jej utworze z raperem i sugerując, iż poczuła się przez niego wykorzystana.
A nawet gdyby był jak w przypadku duetu z Roxie, to ma prawo wykorzystywać sławniejsze artystki do wypromowania utworu w radiach i nie tylko, a potem podstawiać i lansować na ich plecach swoje ex? No nie - napisała.