Dawid Kwiatkowski w żałobie po stracie czworonożnego przyjaciela. Opublikował rozdzierający wpis

2026-03-26 7:58

Po kilkudniowej przerwie w mediach społecznościowych i czasie ogromnego smutku, Dawid Kwiatkowski ponownie skontaktował się ze swoimi odbiorcami. Piosenkarz, który w ostatnim czasie stracił swojego ukochanego psa, zamieścił w sieci bardzo osobiste przemyślenia dotyczące żałoby oraz powrotu do równowagi emocjonalnej.

Rozpacz Dawida Kwiatkowskiego po odejściu ukochanego psa

Niedawno Dawid Kwiatkowski zamieścił w sieci jeden z najbardziej intymnych komunikatów w dotychczasowej karierze. Muzyk otwarcie przyznał się do wielkiego cierpienia po śmierci swojego psa o imieniu Weedy, który stanowił dla niego niezwykle ważną część życia, znacznie wykraczającą poza standardową relację człowieka ze zwierzęciem.

Dawid Kwiatkowski w żałobie po śmierci przyjaciela. "Byłeś najlepszym CZŁOWIEKIEM jakiego znałem"

Swoimi najgłębszymi uczuciami podzielił się z fanami 18 marca, pisząc wprost o bólu, jaki mu towarzyszy:

Nie umiem, nie chce i nie wiem nic. Nie wiem nic od wczoraj, oprócz jednego. Byłeś najlepszym CZŁOWIEKIEM jakiego znałem. Nie znam dorosłego życia bez Ciebie i cholera jasna przyjdzie mi teraz je poznać. Zacząłeś odchodzić, gdy nagrywaliśmy gitary do piosenki na album. Dominik, producent, jeszcze trochę narzekał, że słychać jak bawisz się zabawką, że wchodzi to w mikrofon. A za chwilę na mnie spojrzałeś. A ja zrozumiałem wszystko. Obiecuję Ci, że wyciągnę to najgłośniej jak się da, że będziesz na tym albumie. Tak jak Ty wyciągnąłeś mnie z niejednego bagna, w jakie wchodziłem w życiu, ja wyciągnę ten jeden z ostatnich dźwięków, jakie wydałeś. Kocham Cię Weeduś tak mocno. Byłeś tak mądry, że pewnie umiesz czytać, ale nigdy się nie przyznałeś i teraz pokazujesz ten post swoim kumplom. I masz tam wszystkie patyki świata. I możesz spać w łóżku. Nigdy nie bolało mnie nic tak mocno, więc proszę wybaczcie, ale muszę odwołać piątkowy koncert w Toruniu. Dzięki Weedy. Szalej tam. A ja za jakiś czas dołączam. I będę miał dużo patyków. I szyszek. Twoich ulubionych szyszek. Boże. Tak bardzo Cię kocham.

Ten emocjonalny komunikat wywołał ogromną reakcję miłośników jego twórczości, udowadniając zarazem, jak głęboka więź łączyła piosenkarza z czworonogiem. Dawid Kwiatkowski odciął się na kilka dni od wirtualnego świata, aby w spokoju przejść przez najgorszy etap żałoby i spróbować pogodzić się z bolesną stratą swojego najwierniejszego kompana.

Piosenkarz o odnajdywaniu spokoju po wielkiej stracie

W kolejnych dobach gwiazdor nie ukrywał, że mierzy się z najcięższym doświadczeniem w swojej egzystencji. Jak sam zaznaczył, ogromny ból sprawiało mu obserwowanie, jak otaczająca go rzeczywistość funkcjonuje normalnie, podczas gdy jego własny świat całkowicie się zawalił.

Swoją emocjonalną pustkę opisał w wiadomości udostępnionej w internecie 25 marca:

Dziś spojrzałem na słońce inaczej niż przez ostatnie dni. W cholerę irytowało mnie to, że świat dalej płynie, gdy mój na jakiś czas się zatrzymał. Naprawdę nie mogłem tego znieść. Bardzo to egoistyczne, wiem, ale chyba tak jest, gdy traci się część siebie.

Mimo wciąż obecnego poczucia straty, w najświeższych słowach muzyka dało się odczuć delikatną dozę optymizmu. Wokalista wyznał, że powoli odzyskuje wewnętrzną stabilność, na co wpływ miało niesamowite wsparcie zaoferowane przez ludzi dookoła niego.

A dziś… dziś mam wrażenie, że to słońce to taki cichy znak, że wszystko jest już dobrze. I tu, i tam. To niesamowite, ile dobra może przyjść od ludzi w takim czasie. Dziękuję (...). Wróciłem do siebie i choć ten rok nie będzie najpiękniejszym w moim życiu, tak jak planowałem, jestem pewien, że przed NAMI wiele wspólnych chwil nie do zgubienia. Już ja się o to postaram.

W tych przykrych, żałobnych dniach życzymy muzykowi wytrwałości i siły.

DAWID KWIATKOWSKI Z NOWYM HITEM, MARZENIEM O VIRALU I... ZAROSTEM?!
Jak dobrze znasz polską muzykę? Będziesz mistrzem, jeśli trafisz choć 5 razy! [QUIZ]
Pytanie 1 z 10
Jaka piosenka w Polsce ma najwiecej wyświetleń?