Spis treści
Cezary Żak na planie 11. sezonu "Rancza". Aktor relaksuje się z cygarem
Od kilkunastu dni trwają wytężone prace na planie kontynuacji uwielbianego przez Polaków "Rancza". Ekipa zdjęciowa nierzadko spędza w pracy czas od bladego świtu do późnej nocy, dlatego w wolnych chwilach obsada musi szybko ładować akumulatory. Cezary Żak ponownie wciela się w dwie kluczowe dla fabuły role – bezwzględnego wójta gminy Wilkowyje, Pawła Kozioła, oraz będącego z nim w stałym konflikcie brata, proboszcza Piotra Kozioła. Między nagraniami kolejnych ujęć 64-letni gwiazdor odpoczywa w charakterystycznym szlafroku swojego bohatera i wspólnie z reżyserem pali cygaro. Twórcy z pewnością mają wiele ważnych tematów do omówienia, ponieważ od realizacji poprzedniej serii minęło już aż 11 lat.
Cezary Żak i Violetta Arlak ponownie w sypialni. Wojciech Adamczyk o nowych odcinkach
Reżyser telewizyjnego hitu, Wojciech Adamczyk, udzielił wywiadu stacji Radio Eska, w którym obszernie opowiedział o szczegółach nadchodzących odcinków "Rancza". W rozmowie z popularną rozgłośnią twórca zdradził, na co dokładnie mogą liczyć fani po tak długiej przerwie produkcyjnej.
Jesteśmy dokładnie w tych samych Wilkowyjach, tylko 11 lat później. Więc nie oszukujemy widzów, że to się dzieje bezpośrednio po tej Pasterce. Mija 11 lat. Upływ czasu jest widoczny na ekranie, widoczny jest we wnętrzach, bo się dużo będzie zmieniało. To też mam nadzieję będzie atrakcją dla naszych widzów, że będą mogli zobaczyć co się zmieniło
Fani produkcji ponownie zobaczą na ekranie ikoniczne wręcz momenty z udziałem Cezarego Żaka oraz Violetty Arlak. Aktorka po raz kolejny wcieli się w rolę Haliny Kozioł, despotycznej żony charyzmatycznego wójta, a na ekranie nie zabraknie popularnych potyczek małżeńskich.
Oczywiście sceny w sypialni będą
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ilona Ostrowska wraca na plan "Rancza". Reżyser zdradza szczegóły jedenastego sezonu
Wojciech Adamczyk nie ukrywa, że mocno liczy na ogromne zainteresowanie nową serią, której oficjalna premiera została zaplanowana jeszcze na bieżący rok. Twórca telewizyjnego przeboju wierzy, że odświeżony format przyciągnie przed ekrany równie potężną widownię, co dokładnie dekadę temu.
Mam nadzieję, że tyle samo osób będzie przed telewizorami, kiedy będą napisy końcowe, bo to przecież trzeba utrafić w gusta i w oczekiwania naszych widzów. To robimy wszystko z myślą o nich, a ta historia będzie różniła się nieco od tego, do czego do tej pory przywykli, choćby przez ten fakt, że nie będzie 13 oddzielnych opowieści w sezonie, tylko będzie to jedna sześcioodcinkowa historia pocięta oczywiście na odcinki