Spis treści
Tragiczne wieści przekazał oficjalnie menadżer aktorki. Catherine O’Hara zadebiutowała na ekranie już w latach 70., ale dopiero kultowy "Kevin sam w domu" kilkanaście lat później przyniósł jej światową sławę. W zawodzie pozostała aktywna do ostatnich miesięcy życia. Jej ostatnie publiczne wystąpienie miało miejsce jesienią ubiegłego roku podczas gali nagród Emmy.
Catherine O’Hara nie żyje. Zmarła w wieku 71 lat
Urodzona w Toronto aktorka rozpoczęła karierę jako scenarzystka seriali w ojczystej Kanadzie. Już po kilku latach otrzymała za swoje scenariusze nagrodę Emmy. Musiała jednak poczekać do początku lat 90., by usłyszał o niej cały świat. To właśnie rola mamy Kevina McCallistera dała jej ogromną sławę. Po wielkim sukcesie obu części produkcji utrzymywała przyjacielskie kontakty z filmowym synem, czyli Macaulayem Culkinem. Zyskała wręcz miano "królowej komedii" i szereg nagród za kolejne prace. Prywatnie - miała dwóch synów. Jak na razie, nie znamy przyczyn śmierci 71-letniej gwiazdy. Jej agencja poinformowała lakonicznie o "krótkiej chorobie". Wiadomo jednak, że miała zdiagnozowaną wadę genetyczną, która sprawiała, że niektóre jej organy znajdowały się w lustrzanym odbiciu względem ich prawidłowych pozycji (tzw. situs inversus - odwrócenie trzewi).
Nie tylko mama Kevina. Aktorka zagrała w wielu popularnych filmach i serialach
Catherine O'Hara nie poprzestała na świątecznym klasyku lat 90. i występowała w kolejnych komediach. Za rolę w serialu "Schitt's Creek" była nominowana do Emmy w 2015 roku, zaś dekadę później - była nominowana do niej dwukrotnie, za udział w "The Studio" (najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu komediowym) i w "The Last of Us" (najlepsza aktorka gościnna w serialu dramatycznym). Gala wręczenia tych nagród we wrześniu była ostatnią okazją, podczas której O'Hara pokazała się publicznie. Ponadto była laureatką Złotego Globu za wspomniane "Schitt's Creek", a "The Studio" dało jej tam nominację za 2025 rok. Na gali, która odbyła się 11 stycznia br., gwiazda nie była obecna.
Culkin żegna O'Harę. "Do zobaczenia"
Filmowy syn zmarłej aktorki pożegnał ją w wyjątkowy sposób. 45-letni dziś Macaulay Culkin pokazał w mediach społecznościowych podobne do siebie, wspólne ujęcia z 1990 roku i dzisiejszych czasów, dodając wzruszający opis.
"Mama. Myślałem, że mamy czas. Chciałem więcej. Chciałem usiąść w krześle obok ciebie. Słyszałem cię. Miałem ci tyle do powiedzenia. Kocham cię. Do zobaczenia później" - napisał aktor.