Britney Spears uderza w kopiujące ją piosenkarki. "Nie jestem historią, jestem przepowiednią"

Britney Spears na przestrzeni lat wykształciła swój własny, charakterystyczny styl. Zapłaciła też za to ogromną cenę. To, co dzisiaj jest normą, na początku lat 2000 było krytykowane. Nic dziwnego, że gwiazda nie wytrzymała i w mocnych słowach skomentowała fakt, że coraz więcej wokalistek młodego pokolenia czerpie z jej dziedzictwa na potęgę.

To, że Britney Spears oficjalnie zakończyła karierę muzyczną, nie oznacza, że przestała śledzić to, co dzieje się na rynku. Artystka cały czas jest aktywna na Instagramie, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami z milionami wielbicieli. Jeden z ostatnich postów Spears mocno zaskoczył internautów. Gwiazda skrytykowała bowiem fakt, że coraz więcej artystek młodego pokolenia nie tylko czerpie z jej dziedzictwa, ale ją kopiuje. 

Britney Spears kiedyś. Jej look kopiują nowe gwiazdy!

Rzeczywiście, w ostatnich latach to właśnie Britney Spears stała się punktem odniesienia dla nowych gwiazd żeńskiego popu. Oglądając teledyski i występy takich artystek jak Addison Rae, Tate McRae, Tyla czy Sabrina Carpenter, nie sposób nie odnieść wrażenia, że gdzieś już to widzieliśmy. Odsłonięty brzuch, biodrówki, kaszkiety... Dokładnie! Dwie dekady temu nosiła się tak właśnie księżniczka muzyki pop i symbol przełomu wieków. 

„Leave Britney alone!”. Tragiczne życie księżniczki popu

Britney Spears punktuje młodsze koleżanki 

Amerykańska supergwiazda docenia fakt, że jest inspiracją dla nowych pokoleń gwiazd muzyki pop. Nie podoba jej się natomiast fakt mówienia o niej w kontekście historycznym. Ta sama Britney Spears, która tańczyła z wężem na gali MTV VMA 2001 czy całowała z Madonną dwa lata później, przecież wciąż żyje. 

W zeszłym roku wiele dziewczyn zdecydowanie odtworzyło ten sam wizerunek, który miałam, gdy byłam młodsza... To fajnie, ale przynajmniej mój był prawdziwy... Byłam tą kujonką w szkole, która była autentyczna do bólu... świat stał się sztuczny... ludzie, którzy są naprawdę prawdziwi, spotykają się z hejtem... szkoda... Może powinnam bardziej się postarać, zrobić sztuczne paznokcie i też wejść w tę sztuczność. Wszyscy moi koledzy mówią „po prostu bądź sztuczna”... Potrzebuję bezkompromisowej przyjaciółki, która nauczy mnie kłamać. W prawdziwym życiu jestem po prostu zbyt miła i w tym tkwi problem... Do wszystkich dziewczyn, które mówią, że jestem HISTORIĄ... Jestem PRZEPOWIEDNIĄ. Jestem tą oryginalną uczennicą w spódniczce, która robiła salta w tył, przerzuty bokiem i zakochiwała się w ludziach na każdym planie zdjęciowym, na jakim się pojawiła... Tamte lata były cenne, taka młoda i naiwna... Świat był dla mnie pełen nienawiści, a ja wciąż tu stoję, żyję i marzę - napisała na swoim Instagramie.

ROLKI