Spis treści
Ich historia miłosna rozpoczęła się w burzliwych latach 90., kiedy Bogusław Linda był u szczytu swojej popularności jako symbol męskości i buntu w polskim kinie. Lidia Popiel ugruntowywała z kolei swoją pozycję jako ceniona fotografka i modelka, znana z wyjątkowego wyczucia estetyki i umiejętności uchwycenia piękna w kadrze. Spotkanie tych dwóch silnych osobowości zaowocowało związkiem, który przetrwał liczne zmiany i wyzwania.
Bogusław Linda i Lidia Popiel razem od ponad 30 lat
Kluczem do sukcesu ich relacji wydaje się być wzajemny szacunek i zrozumienie dla swoich pasji. Bogusław Linda i Lidia Popiel zawsze wspierali się w swoich zawodowych dążeniach, co pozwoliło im rozwijać się indywidualnie, jednocześnie budując silną więź. Aktor niejednokrotnie podkreślał, jak ważna jest dla niego obecność Lidii w jego życiu, a jej artystyczne spojrzenie i wrażliwość stanowią dla niego inspirację.
ZOBACZ TEŻ: Małgorzata Ostrowska spełniła ostatnią wolę męża. Jego prochy spoczęły w niezwykłym miejscu
Para poznała się na planie filmu "Kroll" z 1991 roku i wkrótce doczekała się córki. Ślub sławni zakochani odłożyli jednak w czasie. Ceremonia odbyła się w 2000 roku, co oznacza, że niedawno Linda i Popiel obchodzili 25-lecie małżeństwa. Artystyczny duet wychowywał też dwójkę dzieci Lindy z poprzedniego związku.
Gwiazdorska para nadal świeci wyjątkowym blaskiem. Ostatnio brylowali na ściance
Choć małżonkowie strzegą swojej prywatności i bardzo rzadko pokazują swoje uczucie publicznie, niedawno zrobili wyjątek. Niespodziewanie stanęli do wspólnych zdjęć na oficjalnej premierze filmu "Pojedynek" Łukasza Palkowskiego. Nie da się ukryć, że od Lindy i Popiel pomimo upływu wielu lat wciąż bije miłość. Choć para wspiera się nawzajem pod względem pracy, w jednym z wywiadów żona kultowego aktora lat 90. zdradziła, że prywatnie nie przypomina zbytnio filmowych twardzieli. Świeżutkie, jak i archiwalne zdjęcia pary znajdziecie w galerii poniżej.
"W domu nie jest aktorem. Jest absolutnie wspaniałym człowiekiem i mężem, ale to nie ma nic wspólnego z macho" - mówiła żona Lindy w rozmowie z "Plejadą".