Beata Ścibakówna podbija Amerykę
Choć widzowie kojarzą ją z kultowych ról w "Ekstradycji" czy "Złotopolskich", artystka od trzech dekad wierna jest Teatrowi Narodowemu. Tym razem jednak talent zespołu aktorskiego mogą podziwiać Polonusi w Stanach Zjednoczonych. Gwiazda nie wybrała się za wielką wodę sama – towarzyszą jej Marta Żmuda Trzebiatowska, Andrzej Zieliński i Tomasz Sapryk. Ekipa wystawia spektakl "Prawda", mając już za sobą występy w Nowym Jorku. Przed nimi jeszcze spotkanie z publicznością w Chicago, ale zanim kurtyna pójdzie w górę, czas na przerwę.
Ścibakówna doskonale wie, jak łączyć przyjemne z pożytecznym. Wolne chwile między próbami a spektaklami poświęca na kulturalną turystykę. Razem z Martą Żmudą Trzebiatowską odwiedziły galerie sztuki, a także same zasiadły na widowni. Aktorki pojawiły się na Broadwayu, by zobaczyć słynnego "Hamiltona". To jednak słoneczna Floryda skradła show w mediach społecznościowych gwiazdy.
Zobacz również: Gwiazda "Na Wspólnej" wygrzewa się nad morzem w skąpym bikini. Gorące kadry!
Słoneczna sesja w bikini
Kiedy ekipa dotarła do Miami, teatralne kostiumy poszły w odstawkę. Ukochana Jana Englerta wykorzystała piękną pogodę i wskoczyła w kwiecisty strój kąpielowy. Relacja z rejsu motorówką nie pozostawia złudzeń – gwiazda prezentuje nienaganną sylwetkę. Patrząc na te ujęcia, trudno uwierzyć w metrykę, choć sama zainteresowana przyznaje, że taki efekt to nie magia kina, a ciężka praca.
Ścibakówna od lat gra w pierwszej lidze, jeśli chodzi o dbanie o kondycję. Regularne wizyty na siłowni i dyscyplina w kuchni to jej codzienność. Nie ukrywa, że utrzymanie formy wymaga wielu wyrzeczeń. Jak sama przyznała w rozmowie z tygodnikiem "Wprost", jej wygląd to suma konkretnych działań, a nie tylko dobre geny.
"Jeżeli dobrze wyglądam, to jest to efekt bardzo dużego wysiłku, zarówno fizycznego, jak i dietetycznego czy kosmetycznego. Wielu wyrzeczeń" - mówiła niedawno w rozmowie z "Wprost".