- Tłumy kibiców przywitały w Bystrej trzykrotnego medalistę olimpijskiego, Kacpra Tomasiaka.
- 19-latek przywiózł srebro ze skoczni normalnej, brąz z dużej oraz tytuł wicemistrzowski w duetach.
- Wśród upominków znalazł się obraz o tematyce religijnej oraz wyjątkowa pamiątka od prezesa PZN.
- Adam Małysz przekazał młodszemu koledze osobisty talizman z czasów własnych startów.
Królewskie powitanie w Bystrej
Występy 19-latka podczas Igrzysk Olimpijskich 2026 wywołały w kraju prawdziwą euforię. Kacper Tomasiak wrócił z Włoch z imponującym dorobkiem. Najpierw sięgnął po srebro na obiekcie normalnym, następnie wywalczył brąz na dużej skoczni, by na koniec zostać wicemistrzem olimpijskim w duetach wraz z Kamilem Wąskiem. Statystyki są wymowne: do 19 lutego aż 75 proc. wszystkich polskich medali na tej imprezie zdobył właśnie Tomasiak. Nic dziwnego, że w rodzinnej miejscowości zgotowano mu gorące przyjęcie. Na zawodnika w Bystrej czekały tłumy kibiców, morze flag oraz kapela góralska.
Kacper Tomasiak wyróżniony przez władze miasta. Te słowa robią wrażenie
Wyjątkowe prezenty dla medalisty
Wśród licznych upominków, które otrzymał multimedalista, szczególną uwagę zwrócił obraz o tematyce religijnej. Taki podarunek idealnie wpisuje się w wartości wyznawane przez skoczka, który nie ukrywa swojego przywiązania do wiary. Przez lata służył nawet jako ministrant. Oprócz tego sportowiec otrzymał okolicznościową paterę. Najbardziej symbolicznym momentem było jednak przekazanie prezentu przez Adama Małysza. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego wygłosił przy tej okazji specjalne przemówienie.
Przygotowałem też coś specjalnego dla Kacpra. To był spontaniczny pomysł w drodze tutaj. Jest to coś, co dostałem w Salt Lake City. To jest "Złoty Skoczek", wykonany ze złota, przekazany mi przez pewną osobę, aby przynosił szczęście. Chciałbym przekazać go teraz Kacprowi, bo wierzę, że jeszcze niejeden złoty medal jest przed nim
– mówił wyraźnie poruszony Adam Małysz. Legenda polskich skoków, mająca w swoim dorobku cztery krążki olimpijskie, w ten sposób namaściła swojego następcę do walki o najwyższe laury.