Spis treści
Afera związana z Krzysztofem Gojdziem i jego małżonkiem nabiera rozpędu. Niedawno Marcin Roznowski zarzucił znanemu specjaliście medycyny estetycznej kłamstwa, manipulację i poniżanie. Lekarz nie pozostał dłużny, oskarżając go o stalking. Teraz w internecie pojawiło się obszerne oświadczenie Roznowskiego, w którym odnosi się do stawianych mu zarzutów i zdradza termin sprawy rozwodowej.
Afera wokół znanego lekarza medycyny estetycznej
Krzysztof Gojdź to popularny specjalista medycyny estetycznej, którego gabinety odwiedzają znane osobistości ze świata show-biznesu. Ze względu na jego rozpoznawalność, życie prywatne lekarza budzi spore zainteresowanie mediów. Obecnie w centrum uwagi znajduje się konflikt związany z jego rzekomym małżeństwem i zbliżającym się rozwodem. Mąż Gojdzia wysuwa pod jego adresem poważne oskarżenia, podczas gdy sam lekarz nazywa go swoim stalkerem.
W odpowiedzi na doniesienia medialne, Marcin Roznowski zamieścił na Instagramie oficjalny komunikat. Twierdzi w nim, że jest ofiarą pomówień i czuje się mocno urażony krążącymi w sieci informacjami. Zapowiada również podjęcie kroków prawnych.
Nie przegap: Tak wygląda lekarz w środku medialnej afery - mamy zdjęcia! Z jego ust padły też słowa o miłości!
Przez długi czas świadomie powstrzymywałem się od komentowania rozpadu mojego małżeństwa z Krzysztofem Gojdziem, mając nadzieję, że sprawy prywatne oraz postępowanie sądowe pozostaną poza medialnym spektaklem. Jednak skala publicznych oszczerstw, manipulacji oraz próba przedstawienia mnie opinii publicznej jako osoby niebezpiecznej, przestępcy czy osoby prowadzącej działalność o charakterze patologiczno-przestępczym przekroczyła wszelkie granice.
Mąż Krzysztofa Gojdzia odpiera zarzuty
Roznowski kategorycznie odrzuca oskarżenia sformułowane przez Krzysztofa Gojdzia. Zdecydowanie zaprzecza doniesieniom o próbach wymuszeń, zaangażowaniu w prostytucję czy działalności w zorganizowanej grupie przestępczej.
Czytaj też: Tak wygląda Krzysztof Gojdź po oskarżeniach męża. Padły słowa o miłości
Stanowczo i kategorycznie zaprzeczam wszystkim pomówieniem, rozpowszechnianym publicznie pod moim adresem, dotyczącym rzekomych gróźb, wyłudzania, działalności przestępczej, prostytucji, narkotyków czy jakichkolwiek czynów o charakterze seksualnym.
Marcin Roznowski grozi sądem i zapowiada walkę o dobre imię
Zdaniem męża Krzysztofa Gojdzia, w przestrzeni publicznej padły pod jego adresem niezwykle krzywdzące stwierdzenia, które są elementem "fałszywej medialnej narracji". Z tego względu Roznowski postanowił wkroczyć na drogę sądową, zapowiadając współpracę z "jedną z największych kancelarii w Warszawie".
W opublikowanym oświadczeniu poinformował również o terminie zakończenia formalności rozwodowych. Cały proces ma sfinalizować się do końca lipca 2026 roku. Jak zaznaczył na koniec, wierzy, że "fakty, dokumenty oraz prawda obronią się same".
Czytaj także: Młodziutka wokalistka zostanie szóstą żoną Michała Wiśniewskiego? Ten komentarz nie pozostawia wątpliwości!
W związku z powyższym podjąłem już kroki prawne, zmierzające do ochrony moich praw, dobrego imienia oraz reputacji. Jestem po konsultacjach z jedną z czołowych kancelarii prawnych w Warszawie, specjalizujących się w sprawach dotyczących ochrony dóbr osobistych oraz zniesławienia medialnego. Sprawa dotycząca pomówień, publicznego zniesławienia oraz naruszenia moich dóbr osobistych zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego.
Padła data rozwodu Gojdzia
Jednocześnie podkreślam, że kwestie związane z naszym małżeństwem oraz rozowdem pozostają obecnie przedmiotem postępowania sądowego prowadzonego w Miami na Florydzie, którego zakończenie planowane jest na koniec lipca bieżącego roku.
Czytaj też: Była żona Prokopa zaszalała na weselu. Jej sukienka? Więcej odsłaniała, niż zasłaniała. Były też buziaki