Anna Wyszkoni świętuje 30-lecie w Opolu. Wyznała prawdę o swojej tremie przed występem

2026-06-04 9:24

Anna Wyszkoni zdradziła w wywiadzie z "Super Expressem" kulisy przygotowań do zbliżającego się Festiwalu w Opolu. W tym roku wydarzenie ma dla niej szczególne znaczenie, ponieważ artystka obchodzi 30-lecie pracy na scenie. Wokalistka zapowiada wyjątkowy koncert, podczas którego nie zabraknie największych hitów oraz wielkich emocji.

Anna Wyszkoni ujawnia kulisy występu w Opolu. Intensywne przygotowania

Od trzydziestu lat Anna Wyszkoni pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w Polsce. Piosenkarki słuchają rzesze fanów, a jej utwory na stałe wpisały się w historię polskiej muzyki rozrywkowej. Z tego powodu nadchodzący Festiwal w Opolu stanowi dla niej niezwykle ważne wydarzenie. To nie tylko standardowy koncert, ale przede wszystkim moment na podsumowanie dotychczasowej drogi zawodowej. Sama wokalistka przyznaje, że praca nad tym występem rozpoczęła się znacznie wcześniej i pochłania mnóstwo energii.

Anna Wyszkoni szykuje niespodziankę na Festiwal w Opolu. Szczere słowa gwiazdy

Piosenkarka podkreśla, że jej codzienność przed Opolem wypełniały przede wszystkim próby z zespołem muzycznym. Każdy element show jest starannie dopracowywany. Ania Wyszkoni planuje nie tylko zaśpiewać swoje najpopularniejsze piosenki, ale również przygotować widowisko, które włączy widzów do wspólnej zabawy.

Sonda
Słuchasz Ani Wyszkoni?

No to są oczywiście przygotowania związane z próbami intensywnymi razem z moim zespołem. W tym roku świętuje 30 lat na scenie i ten czas też podsumuje podczas festiwalu opolskiego. Tego czasu na scenie troszkę dostałam i bardzo się z tego cieszę. Myślę, że to będzie taki moment, w którym uda mi się nie tylko zaprezentować moje największe przeboje, ale wciągnąć publiczność do wspólnej zabawy - mówi nam Anna Wyszkoni.

Przeczytaj także: Ania Wyszkoni o relacji z byłym kolegą z zespołu. Padły mocne słowa o obsesji

Gwiazda podzieliła się również swoimi scenicznymi rytuałami. Lubi zjawić się na miejscu koncertu odpowiednio wcześnie, by poczuć atmosferę danego miejsca i na spokojnie rozgrzać głos. Jednocześnie zaznacza, że z upływem lat jej stosunek do tych przedkoncertowych przyzwyczajeń uległ pewnej zmianie.

Mam swoje przyzwyczajenia. Lubię być na miejscu koncertu dużo wcześniej, żeby się oswoić z klimatem. Lubię mieć czas na rozśpiewkę i na wyciszenie, ale przyznaję, że z biegiem lat nabrałam trochę więcej dystansu. Nie trzymam się tak kurczowo tych wszystkich moich rozśpiewek i właśnie tych przyzwyczajeń. Tylko czasami dzieje się to wszystko bardzo spontanicznie. Opole oczywiście jest wydarzeniem bardzo ważnym i dla mnie szczególnym. Przygotowania zaczęły się właściwie już kilka tygodni temu. To są przygotowania pod kątem muzycznym, wizualnym, kreacje, przygotowania również wizualne zespołu, więc dużo się dzieje - wyjawiła nam Anna Wyszkoni.

Choć ma za sobą ogromne doświadczenie, przed wejściem na scenę zawsze odczuwa stres. Jak sama mówi, trema nie zniknęła nawet po trzech dekadach kariery. Piosenkarka traktuje to zjawisko jako coś pozytywnego. Zależy jej, by koncert przebiegł w sposób idealny. W Opolu zagra specjalny recital, który ma stanowić kluczowy moment jej udziału w tym festiwalu.

Pewnie, że jest. Po 30 latach on ciągle jest i całe szczęście, bo świadczy o tym, że nie popadam w rutynę, że ciągle mi bardzo zależy, że staram się zrobić to zawsze jak najlepiej potrafię. Z tym że z czasem chyba bardziej zaczęłam pozwalać sobie na potknięcia i błędy. Nie przeżywam ich tak bardzo, chociaż nie ukrywam, że chciałabym, żeby jednak podczas mojego recitalu w Opolu - 25-minutowego, wszystko poszło zgodnie z planem - śmieje się Anna Wyszkoni.

Anna Wyszkoni ma nietypowe i drogie hobby. Skoki ze spadochronem to dla niej chleb powszedni