- Idealne wyjście nowożeńców z kościoła zamieniło się w viralowy incydent, gdy Ula i Dawid Dieu napotkali niespodziewaną przeszkodę.
- Starsza kobieta z impetem wtargnęła w kadr, zakłócając wzruszający moment i wywołując oburzenie milionów internautów.
- Jej bezczelna odpowiedź na zwrócenie uwagi i próba ponownego zakłócenia ceremonii wstrząsnęły świadkami. Zobacz, jak zareagowała panna młoda!
Spis treści
Wielki moment zepsuty przez niespodziewanego gościa na ślubie
Organizacja ślubu i wesela wymaga miesięcy przygotowań. Wiele osób dba o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół, by ten ważny dzień okazał się idealny i zapadł w pamięci do końca życia. Niestety, mimo wielkich starań nowożeńców, pewnych rzeczy nie da się zaplanować. Często obcy ludzie potrafią znaleźć się w najmniej odpowiednim miejscu i czasie, burząc urok pięknych chwil. Taka sytuacja spotkała pewną parę, której uroczystość zakłóciła nieznajoma staruszka. Kobieta niespodziewanie wcisnęła się w drzwi kościoła akurat wtedy, gdy świeżo upieczeni małżonkowie wychodzili z budynku. Film rejestrujący to nietypowe zajście błyskawicznie obiegł internet, zyskując ogromną popularność.
Internauci w szoku po nagraniu Uli i Dawida. "Ale mi się ciśnienie podniosło"
Ula i Dawid Dieu opublikowali w sieci materiał wideo, na którym widać, jak starsza pani wpycha się między nich, niszcząc wyjątkową chwilę. Film zdobył miliony wyświetleń, a oburzeni komentujący nie szczędzili słów krytyki pod adresem seniorki. Wiele osób wskazywało na brak dobrych manier i podstawowej kultury osobistej. W końcu zasada jest prosta: najpierw się wychodzi, potem wchodzi. Użytkownicy internetu nie kryli frustracji z powodu tak absurdalnego zachowania. Wyjście z kościoła po zaślubinach to moment, który każda para chce mieć uwieczniony w jak najlepszy sposób. W tym przypadku natarczywość kobiety sprawiła, że panna młoda musiała wręcz odsunąć się w obawie o swoją suknię ślubną.
„W momencie kiedy zobaczyłam ją, to mówię "Co pani robi? Mogła pani chwilę poczekać! Widzi pani, że wychodzimy z kościoła. Co to ma być?"”
Z relacji Uli Dieu wynika, że intruzka nie zamierzała się kajać. Zamiast słowa „przepraszam”, rzuciła krótkie, bezczelne stwierdzenie.
„"A co mnie wasz ślub?"”
Sytuację musiała ratować rodzina. Jak poinformowała panna młoda w rozmowie z "Dzień Dobry TVN", to jej siostra zainterweniowała, odciągając nieproszonego gościa na bok.
„Moja siostra zauważyła całą sytuację, więc wbiegła i zabrała tę panią do środka. Z tego, co siostra mi mówiła, ta pani jeszcze zerkała i chciała wyjść ponownie w momencie, w którym my wychodziliśmy po raz drugi, więc moja siostra ją zablokowała”