Spis treści
Tomasz Jakubiak usłyszał dramatyczną diagnozę nowotworu
Koszmar znanego kucharza rozpoczął się od niespodziewanych wyników badań lekarskich. U popularnego jurora programu "MasterChef Nastolatki" zdiagnozowano niezwykle rzadki i bardzo złośliwy nowotwór atakujący jelito cienkie oraz dwunastnicę.
Skontaktowałem się w tej sprawie z przyjacielem, który jest lekarzem. Wieczorem, dzień po badaniu, dał mi znać, że musi ze mną zamienić słowo. Kiedy do niego pojechałem, powiedział, że mam guzy na kościach i na jelitach. Słuchając tego, byłem jakby nieobecny. Nie wierzyłem w to... To był bardzo ciężki cios, którego kompletnie się nie spodziewałem. Pojechałem do domu przekazać informację żonie i dopiero tam się rozkleiłem. Ryczałem jak dziecko... - opowiadał Jakubiak w rozmowie z serwisem byczdrowym.info.
Stan zdrowia gwiazdora pogarszał się w błyskawicznym tempie, a komórki rakowe zaatakowały wkrótce miednicę, kręgosłup oraz inne kości. Początkowo ekspert kulinarny trzymał swoje potężne problemy zdrowotne w tajemnicy, by po kilku miesiącach wreszcie podzielić się bolesną prawdą ze światem. Od tamtego momentu regularnie relacjonował przebieg leczenia w sieci, nie ukrywając przed internautami gigantycznego cierpienia, ale też niegasnącej nadziei na wyzdrowienie.
Zobacz także: Historia miłości Tomasza Jakubiaka i Anastazji Mierosławskiej. Było nietypowo
Tomasz Jakubiak szukał ratunku w zagranicznych klinikach
Ponieważ metody leczenia zastosowane w kraju okazały się niewystarczające, bliscy rozpoczęli heroiczną batalię o zagraniczną terapię dla kucharza. Mężczyzna trafił najpierw do specjalistycznej placówki w Izraelu, skąd następnie przetransportowano go do kliniki w Atenach. W tej nierównej walce mógł nieustannie liczyć na ogromne wsparcie fanów oraz bezwarunkową pomoc kochającej małżonki. Zmagał się z potężnym osłabieniem każdego dnia, lecz do ostatnich chwil głęboko wierzył w ostateczne zwycięstwo nad rakiem.
Niestety, 30 kwietnia 2025 roku dotarły tragiczne wieści o śmierci Tomasza Jakubiaka w wieku 41 lat. Rodzina wydała oficjalny komunikat, w którym pożegnała wspaniałego ojca i człowieka o wielkim sercu. W swoim oświadczeniu podkreśliła stanowczo, że pustka po jego stracie jest absolutnie niemożliwa do wypełnienia.
Z ogromnym bólem informujemy, że odszedł Tomek Jakubiak - ukochany Tata, Mąż, Kucharz i Człowiek, którego serce biło dla innych - w domu, przy stole, w codzienności. Jego odejście zostawiło pustkę, której nie da się opisać słowami. Rodzina prosi o pełne uszanowanie prywatności i spokoju w tym niezwykle trudnym czasie - poinformowano w social mediach.
Anastazja Jakubiak wspomina ostatnie chwile męża. Zmarł bez niej u boku
Po utracie męża Anastazja Jakubiak powoli próbuje poukładać swoje życie. Goszcząc niedawno w podcaście prowadzonym przez Mateusza Szymkowiaka, kobieta wróciła wspomnieniami do tragicznego końca swojego ukochanego. Okazało się, że w trakcie jego ostatnich chwil w greckim szpitalu, wdowa nie mogła fizycznie trzymać go za rękę.
Zobacz także: Kościół utonął w kwiatach i kolorach na pogrzebie Tomasza Jakubiaka. Żona tak pięknie go pożegnała
Tomek zawsze prosił mnie, że mam nie być przy jego śmierci, a po drugie chciał, żebym zawsze go pamiętała żywego i tak go chcę zapamiętać. (...) W momencie jak dowiedziałam się, że on odchodzi, byłam poza granicami Grecji. Nie mogłabym fizycznie do niego w tym czasie wsiąść w samolot i dolecieć, bo to już się działo - tłumaczyła Anastazja.
Udzielając z kolei wywiadu dla TVN24+, żona zmarłego szefa kuchni mówiła:
Samo doświadczenie, mogę to nazwać, finalne, czyli samej tej choroby, było można powiedzieć (...) takim uwieńczeniem i dojściem do najczystszej formy miłości i połączenia, które mogłam osiągnąć z nim. Tomek zawsze prosił mnie o dwie rzeczy: żebym nie była przy jego śmierci i żebym zapamiętała go żywego. I tak właśnie chcę go pamiętać.
Zobacz więcej zdjęć. Tomasz Jakubiak - te przedmioty znalazły się w jego grobie