Wietrzysz mieszkanie przez 10 minut i zamykasz okna? To popularny mit na poprawę jakości powietrza. Zimą liczy się nie tylko długość wietrzenia

Zimą wiele osób otwiera okna na kilka lub kilkanaście minut, a potem zakłada, że problem zaduchu i wilgoci został rozwiązany. Krótkie, intensywne wietrzenie rzeczywiście może być dobrym sposobem na wymianę powietrza bez nadmiernego wychładzania mieszkania, ale nie istnieje jedna liczba minut, która sprawdzi się w każdych warunkach.

Elewacja domu z brązowymi oknami i drzwiami. O skutecznym wietrzeniu pomieszczeń zimą przeczytasz na Eska.
Autor: Wiktor Greg Okno dwurzędowe, jednoskrzydłowe, trójkwaterowe
  • Zimą liczy się sposób wietrzenia, a nie tylko liczba minut. Krótkie i intensywne otwarcie okien może pomóc wymienić powietrze bez nadmiernego wychładzania ścian, podłóg i mebli.
  • Dziesięć minut nie jest uniwersalną zasadą. Skuteczność wietrzenia zależy między innymi od temperatury na zewnątrz, siły wiatru, wielkości pomieszczenia i liczby osób przebywających w mieszkaniu.
  • Po gotowaniu, kąpieli i suszeniu prania warto zwrócić uwagę na wilgoć. W takich sytuacjach może być potrzebna dodatkowa wymiana powietrza, a także korzystanie ze sprawnej wentylacji w kuchni i łazience.
  • Zaparowane okna i zapach wilgoci mogą wskazywać na większy problem. Jeśli mimo regularnego wietrzenia pojawia się kondensacja lub pleśń, warto sprawdzić drożność kratek wentylacyjnych i działanie całego systemu.

W przypadku wietrzenia mieszkania zimą, znaczenie ma temperatura na zewnątrz, siła wiatru, wielkość pomieszczenia, liczba domowników oraz to, co dzieje się w mieszkaniu. Samo otwarcie okna nie zawsze wystarczy, jeśli wentylacja działa nieprawidłowo.

Dlaczego zimą lepiej wietrzyć krótko i intensywnie?

W chłodne dni zwykle lepiej szeroko otworzyć okno na kilka minut, niż pozostawiać je uchylone przez długi czas. Dzięki temu powietrze może się wymienić, a ściany, podłogi i meble nie zdążą tak mocno się wychłodzić. To ważne, ponieważ ponowne ogrzanie mocno wychłodzonego pomieszczenia może zwiększyć zużycie energii. Przed wietrzeniem warto też przykręcić ogrzewanie, jeśli pozwala na to instalacja, a po zamknięciu okna przywrócić wcześniejsze ustawienia.

Zima wróciła do Krakowa

Nie należy jednak traktować dziesięciu minut jako obowiązkowej normy. W niewielkim pomieszczeniu przy dużym przeciągu wymiana powietrza może przebiegać szybko, natomiast w innym mieszkaniu potrzebne będzie dłuższe lub częstsze wietrzenie. Wiele zależy również od wilgotności. Po kąpieli, gotowaniu czy suszeniu prania w domu gromadzi się więcej pary wodnej, dlatego warto wtedy zadbać o dodatkową wymianę powietrza i korzystać z wentylacji w kuchni oraz łazience.

Samo otwarcie okna nie zawsze rozwiązuje problem

Jeśli na szybach regularnie pojawiają się krople wody, w kątach rozwija się pleśń albo zapach wilgoci utrzymuje się mimo wietrzenia, przyczyna może być bardziej złożona. Warto sprawdzić, czy kratki wentylacyjne nie są zasłonięte, a wentylatory w łazience i kuchni działają prawidłowo. Nie należy ich zaklejać ani blokować, nawet jeśli zimą przez okna lub drzwi odczuwamy chłód. W przypadku problemów z wentylacją w budynku wielorodzinnym najlepiej zgłosić je administracji lub specjaliście.

Ważne jest także ograniczanie nadmiaru wilgoci. Podczas gotowania przykrywaj garnki, po prysznicu usuń wodę z mokrych powierzchni, a pranie susz w miejscu z dobrą wentylacją. Jeśli problem z kondensacją na szybach nie ustępuje, samo wydłużanie wietrzenia może nie wystarczyć. Liczy się nie tylko czas otwarcia okna, lecz także regularna wymiana powietrza, sprawna wentylacja i utrzymywanie odpowiednich warunków w mieszkaniu.

ROLKI