W okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wybór imienia często był podyktowany tradycją rodzinną, przywiązaniem do wartości albo zwyczajnie modą, która rozlewała się po całym kraju. Imiona miały brzmieć poważnie i godnie. Wiele z nich kojarzyło się z autorytetem, stabilnością i dojrzałością, nawet jeśli nadawano je noworodkom.
Dziś jednak realia są zupełnie inne. Rodzice coraz częściej szukają imion krótkich, lekkich, międzynarodowych albo takich, które dobrze brzmią w zdrobnieniach. Liczy się oryginalność, estetyka i to, by imię pasowało zarówno do dziecka, jak i dorosłego w nowoczesnym świecie. Imiona typowe dla PRL-u często przegrywają w tym zestawieniu, bo kojarzą się z minioną epoką, szkolnymi akademiami, blokowiskami i dokumentami z pieczątką.
Choć dla starszych pokoleń mają sentymentalną wartość, młodsi rodzice rzadko chcą wracać do tych skojarzeń, woląc świeżość i nowe trendy.
Zobacz też: To najkrótsze imię w Polsce. Ma tylko jedną literę
Imię Mieczysław
Jednym z takich imion jest Mieczysław. W czasach PRL-u imię to było niezwykle popularne. Nosili je ojcowie, wujkowie, nauczyciele i sąsiedzi z klatki schodowej. Kojarzyło się z powagą, siłą charakteru i męskością. Samo brzmienie imienia miało podkreślać autorytet i stabilność, a zdrobnienia takie jak Mietek były powszechnie akceptowane i używane na co dzień.
Dziś jednak Mieczysław niemal całkowicie zniknął z list najczęściej nadawanych imion. Młodzi rodzice uznają je za zbyt ciężkie, staroświeckie i mocno osadzone w realiach minionej epoki. Wielu z nich obawia się, że dziecko z takim imieniem będzie się wyróżniać nie w pozytywnym, a raczej anachronicznym sensie.
Choć imię ma bogatą historię i słowiańskie korzenie, obecnie przegrywa z nowoczesnymi propozycjami, które brzmią lżej i bardziej światowo. Mieczysław pozostaje więc symbolem swoich czasów i imieniem, które było hitem w PRL-u, ale dziś rodzice zdecydowanie nie chcą już wracać do tej mody.
Zobacz galerię: Imiona, które śmieszą obcokrajowców. Ich znaczenie wywołuje ogromne zdziwienie