Spis treści
Eksperci zgodni co do lata 2026. Szykujcie się na skwar
Choć ostatnie miesiące upłynęły nam pod znakiem odśnieżania aut i marznięcia na przystankach, aura szykuje dla nas zwrot o 180 stopni. Mimo że w Europie zima 2026 dała się we znaki, to globalnie styczeń był jednym z najcieplejszych w historii. Teraz, jak podaje portal planeta.pl, kanadyjscy naukowcy wzięli pod lupę lato 2026 i ich wnioski są zaskakujące. Wygląda na to, że mroźny początek roku nie ma przełożenia na chłodne wakacje.
Analizy są bezlitosne – globalna temperatura ma wzrosnąć o około 1,46 stopnia w porównaniu do lat ubiegłych. Co to oznacza w praktyce? Możemy stać w obliczu najcieplejszego lata w historii pomiarów, czyli od 1850 roku. Jeśli te prognozy się sprawdzą, czeka nas seria dni z rekordowymi upałami. Słońce zamierza nadrobić zimowe zaległości z nawiązką.
Kto musi uważać na słońce? Lista jest długa
Wysokie temperatury to nie tylko okazja do opalania, ale też poważne wyzwanie dla organizmu. Kiedy termometry przekraczają 30 kresek, żarty się kończą. Szczególną ostrożność muszą zachować seniorzy oraz dzieci, ale lista zagrożonych jest znacznie dłuższa. Upały są bezwzględne dla osób zmagających się z astmą, chorobami układu krążenia czy problemami neurologicznymi. Również dla osób z otyłością przetrwanie fali gorąca będzie trudniejsze.
Lekarze biją na alarm: długie przebywanie na słońcu bez ochrony to prosta droga do omdleń czy nawet zawałów. Kluczem do przetrwania jest nawodnienie – woda i elektrolity powinny stać się naszymi najlepszymi przyjaciółmi. Warto też wziąć sobie do serca sjestę i unikać wychodzenia z domu w godzinach południowych. Zasłonięte okna, brak wietrzenia w szczycie upału i rozsądne korzystanie z klimatyzacji to strategia, która pozwoli przetrwać największe upały.