- Finał konkursu duetów przyniósł ogromne emocje i srebrny medal dla Polski.
- Dyrektor Sandro Pertile wskazał na śnieżycę i wiatr jako przyczyny przerwania zawodów.
- Mimo protestów rywali, decyzja była podyktowana bezpieczeństwem skoczków.
- Poznaj szczegóły dramatycznego finału w Predazzo.
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek mogą cieszyć się z tytułu wicemistrzów, choć okoliczności ich sukcesu są szeroko komentowane. Nagłe załamanie pogody wymusiło na organizatorach anulowanie trzeciej serii, co pozbawiło szans na awans ekipę niemiecką. W obozie naszych zachodnich sąsiadów zawrzało, a rozczarowania nie krył Philipp Raimund.
Mamy srebro w konkursie duetów. Dramatyczny zwrot akcji w śnieżycy!
- Powinni byli kontynuować. To byłby najciekawszy konkurs. Pokazałem, że rozczytałem tę skocznię. To po prostu szok - mówił rozczarowany i wściekły Philipp Raimund.
Ostateczny głos należał do kierownictwa zawodów. Sandro Pertile, odpowiedzialny za przebieg rywalizacji, argumentował, że kontynuowanie skoków w takich warunkach byłoby wypaczeniem sportowej rywalizacji. Nierówne warunki na rozbiegu stały się główną przeszkodą.
- Ze względu na intensywne opady śniegu i zmienny wiatr nie dało się zapewnić jednakowych warunków dla wszystkich - wyjaśnił Sandro Pertile. - Śnieg gromadził się w rynnach najazdowych, także na zeskoku było go coraz więcej. Próbowaliśmy sobie z tym poradzić, wysłaliśmy przedskoczka, ale jasno było widać, że utrata prędkości była zbyt duża. Kolejnym problemem był zmienny wiatr. Sędziowie mieli duży problem z ustaleniem, z której belki można kontynuować zawody. Zorientowaliśmy się, że nie dało się zagwarantować równej prędkości dla wszystkich i musieliśmy podjąć decyzję o odwołaniu rundy - dodał Włoch.
Włoski dyrektor nie ukrywał, że taki koniec zmagań w Predazzo nie jest wymarzonym scenariuszem. Zaznaczył jednak, że dwie przeprowadzone serie dają pełny obraz formy zawodników, a podział medali jest sprawiedliwy, nawet jeśli nie wszyscy są z tego powodu szczęśliwi.
- Szkoda, bo wydaje mi się, że mieliśmy dziś świetny konkurs. Ten nowy format jest ekscytujący. Byłem gotów cieszyć się tą ostatnią rundą, wyglądało na to, że mamy idealne warunki na fantastyczny finał. Ale wszyscy mieli szansę wziąć udział w dwóch sprawiedliwych rundach, dobrze się zaprezentować. Na igrzyskach są trzy komplety medali i wiadomo, że pozostali nie są szczęśliwi, ale to jest część tej gry – stwierdził Sandro Pertile.