Polacy zaczynają podróże z koszykiem. Wystartował sezon na grzyby

Koszyk, dobre buty i pobudka przed świtem. Dla wielu Polaków właśnie tak zaczyna się prawdziwa jesień. Grzybobranie wraca co roku jak bumerang, a wraz z nim weekendowe wyprawy do lasu. Coraz częściej taki wyjazd nie kończy się jednak po kilku godzinach. Polacy pakują koszyk do samochodu, rezerwują nocleg i zamieniają spacer po lesie w kilkudniowy reset.

Świeżo zebrane grzyby leżą na mchu obok wiklinowego kosza w lesie. O jesiennym grzybobraniu przeczytasz na Eska.
Autor: kamchatka/ Freepik.com

Grzybobranie? Polacy kochają ten sport

Grzybobranie trudno nazwać niszowym hobby. Według badania ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna, przeprowadzonego w 2024 r., 53 proc. Polaków deklarowało, że co roku wybiera się na grzyby. To pokazuje, że jesienne wyprawy do lasu są dla dużej części społeczeństwa czymś więcej niż okazjonalnym spacerem. Skala samych zbiorów również robi wrażenie. Według szacunków Lasów Państwowych z polskich lasów zbiera się średnio około 100 tys. ton grzybów rocznie, a ich szacunkowa wartość rynkowa sięga około 700 mln zł. To dane wieloletnie, ale dobrze pokazują skalę zjawiska.

Polska mapa grzybiarza

Nie ma jednego adresu, który gwarantuje pełny koszyk. Jest za to kilka regionów, które od lat przyciągają grzybiarzy i dobrze sprawdzają się także jako baza na jesienny weekend.

Dolnośląskie – Bory Dolnośląskie i okolice Milicza

Rozległe kompleksy leśne pozostają jednym z naturalnych kierunków na jesienne grzybobranie. Warto sprawdzić także okolice Jeleniej Góry, Wałbrzycha czy Karpacza. W aktualnych wrześniowych doniesieniach pojawiają się m.in. okolice Boguszowa-Gorców, gdzie 17 września zgłoszono zbiór 5 kg grzybów.

Kujawsko-Pomorskie – Bory Tucholskie

Klasyka polskiego grzybobrania. Sosnowe bory i rozległe lasy przyciągają zarówno na jednodniowe wypady, jak i dłuższe pobyty. Pojawiają się tu doniesienia o kurkach, kaniach, borowikach i podgrzybkach.

Wielkopolskie – Puszcza Notecka

Jeden z największych kompleksów leśnych w Polsce to propozycja dla tych, którzy chcą połączyć grzybobranie z odpoczynkiem z dala od większych miast. Puszcza od lat pojawia się wśród popularnych kierunków grzybiarzy.

Zachodniopomorskie – okolice Bornego Sulinowa

Tegoroczne doniesienia pokazują, że warto mieć ten kierunek na radarze. 13 września w Bornem Sulinowie zgłoszono zbiór 25 kg grzybów i 49 okazów na godzinę. Pojedyncze zgłoszenie nie oznacza oczywiście, że cały region jest w wysypie, ale pokazuje, że sezon w tej części kraju jest aktywny.

Mazury – Puszcza Piska i okolice jezior

Jesienny las i jeziora w jednym pakiecie. Puszcza Piska oraz Puszcza Borecka należą do regionów wymienianych w tegorocznych zestawieniach miejsc o dobrym potencjale na wrześniowe grzybobranie.

Podlaskie – Puszcza Augustowska i Knyszyńska

Rozległe kompleksy leśne to propozycja dla osób, które chcą połączyć grzybobranie z dłuższym pobytem blisko natury. Wśród popularnych kierunków wymieniane są również okolice Supraśla, Czarnej Białostockiej i Gródka.

Małopolskie i Podkarpackie – Beskidy i Bieszczady

To region dla tych, którzy zamiast nizinnych borów wolą górski krajobraz. Beskidy i Bieszczady pojawiają się w tegorocznych zestawieniach regionów, w których we wrześniu i październiku warto szukać grzybów. Tutaj szczególnie dużo zależy jednak od lokalnych opadów i temperatur.

Warto też pamiętać, że grzybów nie można zbierać wszędzie. Zakaz obowiązuje m.in. na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody, a także w innych miejscach objętych szczególnymi ograniczeniami.

Branża zauważa jesienny ruch

Z perspektywy branży turystycznej grzybobranie wpisuje się w większą zmianę sposobu podróżowania po sezonie wakacyjnym. Zamiast czekać na kolejny urlop, Polacy coraz częściej wybierają krótkie wypady, podczas których łączą kontakt z naturą z noclegiem, dobrym jedzeniem czy strefą wellness.

Na bieżąco śledzimy, czego szukają na naszej stronie turyści i widzimy dużą różnorodność. Jedni wybierają górski wyjazd i aktywny wypoczynek, inni kierują się nad morze, a jeszcze inni stawiają na miejski city break. Najczęściej wyszukiwaną miejscowością jest Zakopane, za nim plasują się Kołobrzeg i Karpacz. Wysoko w zestawieniu znalazły się też Gdańsk, Szklarska Poręba, Międzyzdroje i Świnoujście – mówi Alicja Jagodzińska, E-commerce Manager w Triverna.pl.

Jak dodaje, coraz częściej wyjazd łączący kontakt z naturą z hotelowym relaksem staje się samodzielnym pomysłem na jesienny odpoczynek.

Poranna „kąpiel leśna”, a wieczorem basen, jacuzzi czy sauna to dla wielu osób przepis na idealny relaks. Widzimy, że ten trend dobrze wpisuje się w modę na slow travel i bliskość z naturą – dodaje Jagodzińska.

ROLKI