- Czwarty sezon "Bridgertonów" skupia się na Benedictcie, ale fani pytają o nieobecność Daphne Bridgerton.
- Daphne nie pojawiła się już w trzecim sezonie, a serial nie daje wyjaśnienia jej nieobecności w ważnych momentach rodzinnych.
- Showrunnerka rozważała wzmianki o Daphne, ale ostatecznie zrezygnowano z nich, by uniknąć frustracji widzów.
W czwartym sezonie serialu w centrum wydarzeń znalazł się Benedict Bridgerton. To artystyczna dusza rodziny, która do tej pory skutecznie unikała poważnych deklaracji. Pod naciskiem matki Violet i samej królowej Charlotty trafia na bal maskowy, gdzie poznaje tajemniczą dziewczynę w białej masce. Gdy nieznajoma znika przed północą, zostawiając po sobie jedynie rękawiczkę, Benedict popada w obsesję na punkcie "Damy w Srebrze”. Tak rozpoczyna się historia inspirowana "Kopciuszkiem”, oparta na książce Julii Quinn "Propozycja dżentelmena”.
W postać Sophie Beckett wciela się Yerin Ha, która dołącza do obsady jako nowa twarz sezonu. Jej ekranowym partnerem jest Luke Thompson, a widzowie szybko przekonują się, że ich relacja to jeden z bardziej emocjonalnych wątków tej odsłony. Do tego dochodzą poboczne historie jak np. nowa miłość Lady Violet, dalszy rozwój Franceski oraz kolejne rodzinne dramaty, bez których "Bridgertonowie” nie byliby sobą.
A jednak, mimo tylu ważnych wydarzeń, Daphne Bridgerton (Phoebe Dynevor) pozostaje nieobecna. I to w sposób, który szczególnie rzuca się w oczy. Już w trzecim sezonie fani zauważyli, że nie pojawiła się ona ani na ślubie Colina i Penelope, ani na ceremonii Franceski i Johna. Trudno uwierzyć, że najstarsza siostra mogłaby opuścić tak ważne rodzinne chwile, a serial właściwie nie daje żadnego wyjaśnienia.
Czy Daphne pojawi się w czwartym sezonie Bridgertonów?
Showrunnerka Jess Brownell przyznała w rozmowie z "Variety”, że rozważano krótkie dialogowe wzmianki w stylu:
Daphne bardzo chciała tu być.
Simon i Daphne są gdzieś w tłumie
Ostatecznie jednak zrezygnowano z tego pomysłu. Jak tłumaczyła, przywoływanie bohaterów, których i tak nie widzimy na ekranie, bywa frustrujące. Według niej Daphne i Simon nadal istnieją w świecie serialu, po prostu pechowo nigdy wtedy, gdy włączona jest kamera.
Prawda jest jednak taka, że Phoebe Dynevor już jakiś czas temu dała do zrozumienia, że jej przygoda z "Bridgertonami” dobiegła końca. Aktorka otwarcie mówiła, że opowiedziała historię Daphne w dwóch sezonach i uważa ją za zamkniętą. Choć nie wykluczyła całkowicie powrotu, jasno zaznaczyła, że jej bohaterka ma już swoje szczęśliwe zakończenie i to może wystarczyć.
Mimo to wielu fanów wciąż liczy na niespodziankę. Daphne była jedną z ikon pierwszych sezonów i dla części widzów "Bridgertonowie” bez niej tracą odrobinę dawnego blasku. Wszystko jednak wskazuje na to, że czwarty sezon, podobnie jak kolejne, musi poradzić sobie bez jednej z najjaśniejszych gwiazd początków serii.
Jednak historia rodu Bridgertonów toczy się dalej, nowe romanse rozpalają emocje, a skandale znów unoszą się w powietrzu. Daphne może i zniknęła z ekranu, ale jej cień wciąż unosi się nad serialem.