20 lat, 10 mln zamówień i jeden niezmienny hit. Jak zmienił się polski koszyk zakupowy?

Od cukru, zgrzewek wody i ręczników papierowych po awokado, skyr i żywność wysokobiałkową. Przez 20 lat przeobrażeniom uległo nie tylko to, co ląduje na naszych stołach, ale i sam model robienia zakupów spożywczych. Dziś, z perspektywy 20-lecia Frisco, dane gromadzone przez dwie dekady pozwalają zobaczyć tę zmianę wyjątkowo wyraźnie - i prześledzić, jak wraz z naszą codziennością ewoluował profil polskiego konsumenta.

Czerwony samochód dostawczy wypełniony zakupami na tle napisu 20 lat Frisco. O zmianach w zakupach przeczytasz na Eska.
Autor: OliveMedia/ Materiały prasowe

Statystyki Frisco z lat 2006-2026 tworzą niezwykły obraz tych procesów. Historia zakupów online z tego okresu doskonale pokazuje nasz rosnący apetyt na odkrycia oraz zupełnie nowe podejście do gotowania.

Od dźwigania do wybierania świeżych produktów

Gdy 24 listopada 2006 roku Frisco dostarczyło zakupy po raz pierwszy, w ciągu dnia zrealizowano zaledwie 3 zamówienia. Dziś przeciętna doba to aż 5 500 dostaw - w ciągu 20 lat wyraźnie wzrosła skala zamówień. Prawdziwa rewolucja kryje się jednak wewnątrz samych toreb. W pierwszym roku istnienia sklepu na szczycie zakupowej listy królowały artykuły ciężkie i podstawowe - biały cukier (trafiał do 20,2% koszyków) i woda niegazowana.

Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej - w pierwszej trzydziestce najpopularniejszych produktów nie ma już ani jednej wody (w 2007 roku było ich aż 7). Zamiast niej, w wirtualnych koszykach lądują przede wszystkim artykuły świeże, wybierane na sztuki: banany, marchew luzem czy pomidory malinowe. Zmieniła się rola sklepu spożywczego online - od zamawiania produktów których nie chce się dźwigać, po regularne zaopatrywanie domu w świeże produkty.

Przez lata zakupy online przestały być dla Polaków sposobem na uzupełnianie zapasów ciężkich produktów. Coraz częściej traktujemy je jako pełnoprawny kanał codziennych zakupów - także świeżej żywności. To pokazuje, że wraz z rozwojem e-grocery rosło również zaufanie klientów do zakupów spożywczych przez internet. Zamawiając świeże produkty, klienci powierzają sklepowi wybór artykułów, których jakość i świeżość mają szczególne znaczenie w codziennym menu - mówi Grzegorz Bielecki, chief operating officer w Frisco

Banan, czyli produkt, który przetrwał dwie dekady

Wśród milionów koszyków jest jedna pozycja, który wyjątkowo dobrze pokazuje ciągłość zakupowych przyzwyczajeń Polaków. To banan - jedyny produkt, który utrzymał się na pierwszym miejscu w obu analizowanych epokach.

W latach 2006-2019 banany znalazły się w 462 159 zamówieniach i były najpopularniejszym wyborem całego okresu. Od 2018 roku pojawiły się już w 2,61 mln zamówień. Ich udział w koszykach wzrósł z 16,7% w pierwszym roku działalności do 23,6% obecnie.

Wysoka pozycja bananów może wynikać z ich uniwersalnego charakteru. To produkt wybierany przez różne grupy konsumentów - rodziny z dziećmi, osoby aktywne i singli. Sprawdza się jako element śniadania, szybka przekąska w ciągu dnia czy dodatek do innych posiłków, a do spożycia nie wymaga przygotowania. Znaczenie ma również korzystna relacja ceny do użyteczności, częstotliwość konsumpcji i łatwość dodania produktu do zamówienia online. Banany nie są przypisane do jednej okazji ani konkretnej grupy odbiorców, dzięki czemu mogą regularnie wracać do koszyków - wyjaśnia Krzysztof Grądziel, dyrektor handlowy w Frisco.

Nowe produkty w codziennym koszyku

Co ciekawe, wielu produktów, które dziś wydają się oczywistym elementem codziennych zakupów, 20 lat temu w ogóle nie było w ofercie. Po 2010 roku pojawiły się m.in. awokado Hass, jaja z wolnego wybiegu, wędliny bez konserwantów, borówki amerykańskie czy pomidory daktylowe. Awokado Hass trafia  teraz do 11% koszyków, a jaja z wolnego wybiegu - razem z jajami BIO - do 11,9%. E-grocery wyraźnie wyszło z roli zwykłego „tragarza”, wyrastając na zaufanego dostawcę codziennej, świeżej żywności.

Coraz więcej gotowania od podstaw

Inaczej podchodzimy dziś także do przygotowywania posiłków. Wśród produktów, których popularność wzrosła najbardziej, znalazła się m.in. mozzarella tarta - jej obecność w zamówieniach zwiększyła się 38,8-krotnie. Koncentrat pomidorowy pojawia się w nich 14,9 razy częściej, płatki owsiane górskie - 12 razy częściej, a soda oczyszczona - 11,3 razy częściej niż na początku analizowanego okresu.

Zmienia się również repertuar smaków, po które sięgamy w kuchni. W pierwszej czterdziestce produktów o największym wzroście popularności znalazło się aż 11 przypraw. Cynamon pojawia się w koszykach 10,9 razy częściej niż na początku analizowanego okresu, pieprz ziarnisty - 10,7 razy, a papryka ostra - 10 razy częściej. Rośnie też popularność składników kojarzonych z kuchniami świata: algi nori są wybierane 9,4 razy częściej, a marynowany imbir - 5,3 razy częściej.

Gotowanie nie znika, ale zmienia się jego charakter. W koszykach coraz częściej pojawiają się składniki pozwalające przygotowywać konkretne potrawy i eksperymentować z nowymi smakami. Jednocześnie rośnie znaczenie rozwiązań, które pozwalają zaoszczędzić czas. W latach 2018-2026 udział kategorii convenience w wartości sprzedaży zwiększył się z 3,94% do 7,77%, a udział dań gotowych - z 0,53% do 2,11%.

Obraz wyłaniający się z tych danych nie sprowadza się więc do prostego przejścia od gotowania do gotowych posiłków. Z jednej strony chętnie sięgamy po składniki do samodzielnego przygotowywania potraw, z drugiej - coraz częściej korzystamy z gotowych rozwiązań. Oba podejścia znajdują miejsce w codziennych zakupach: gotujemy i odkrywamy nowe smaki, ale gdy liczy się czas, wybieramy również wygodę.

Współczesny konsument nie wybiera między wygodą a gotowaniem w domu. Te dwie potrzeby coraz częściej funkcjonują obok siebie. Z jednej strony sięgamy po gotowe rozwiązania, które oszczędzają czas, z drugiej - kupujemy coraz więcej składników pozwalających przygotować w domu dania inspirowane różnymi kuchniami. To raczej ewolucja sposobu gotowania niż odejście od niego - komentuje Krzysztof Grądziel.

Skyr, białko i nowe definicje „zdrowego koszyka”

Dwie dekady to dobry moment, by przyjrzeć się temu, jak zmieniają się trendy żywieniowe. Jednym z najszybciej rosnących trendów ostatnich lat jest zainteresowanie produktami wysokobiałkowymi. W 2018 roku odpowiadały one za zaledwie 0,10% wartości sprzedaży, a w 2026 roku już za 2,02% - ponad dwudziestokrotnie więcej.

W tym samym czasie liczba produktów oznaczonych jako wysokobiałkowe wzrosła z 16 do 197. Dziś skyr Piątnicy pojawia się w 4,8% koszyków, a wysokobiałkowy serek wiejski - w 3,9%. Żadnego z tych produktów nie było w ofercie Frisco 20 lat temu.

Nie wszystkie trendy żywieniowe rozwijały się jednak w tym samym kierunku. Udział produktów BIO/eko w wartości sprzedaży osiągnął szczyt 10,1% w 2015 roku, a obecnie wynosi 6%. Żywność bezglutenowa pozostaje względnie stabilna na poziomie około 5%. Z kolei oferta roślinna osiągnęła szczyt udziału w 2023 roku - 4,94%, a obecnie odpowiada za 4,27%.

Dane pokazują, że nie ma jednego, uniwersalnego trendu zdrowego odżywiania. Podczas gdy produkty wysokobiałkowe szybko zyskują na znaczeniu, kategorie BIO/eko i roślinna nie utrzymują wcześniejszych szczytowych udziałów w sprzedaży. Zmienia się więc nie tylko to, jakie produkty uznajemy za zdrowe, ale także to, na jakie ich właściwości zwracamy uwagę. Popularność poszczególnych kategorii rozwija się w różnym tempie, a zmiany w koszykach odzwierciedlają różnorodność podejść do komponowania codziennej diety.

Mniej na raz, ale za to częściej

Skala zmian najlepiej pokazuje się w liczbach. Pierwszy milion zamówień Frisco został osiągnięty we wrześniu 2017 roku - po niemal 11 latach działalności. Dziesięciomilionowe zamówienie zrealizowano już 24 lutego 2026 roku. Ostatnie pięć milionów zamówień pojawiło się w ciągu zaledwie trzech lat.

Dziś Frisco realizuje średnio około 5500 zamówień dziennie. W porównaniu z trzema zamówieniami z pierwszego dnia działalności oznacza to skalę większą o około 1800 razy.

Jedną z najważniejszych zmian jest jednak to, jak często klienci robią zakupy online. W 2007 roku klient Frisco składał średnio 4,1 zamówienia rocznie, a obecnie - 7,6. Oznacza to, że zakupy internetowe stały się znacznie bardziej regularnym elementem codzienności. Zamiast ograniczać się do większych, rzadszych dostaw, klienci coraz częściej korzystają z możliwości uzupełniania domowych zapasów wtedy, gdy ich potrzebują. Wzrost częstotliwości zamówień pokazuje również, jak ważne w codziennych zakupach są wygoda i oszczędność czasu.

Pandemia dodatkowo wpłynęła na ten model zakupów. W 2020 roku średnia wartość zamówienia wzrosła do 360 zł, a w 2021 roku liczba zamówień przypadających na klienta osiągnęła 8,3 rocznie.

Dwadzieścia lat danych pozwala spojrzeć na zakupy spożywcze jak na zapis zmieniającego się stylu życia. Widzimy w nich nie tylko to, jakie produkty wybieramy, ale też jak planujemy codzienność i jak zmieniają się nasze potrzeby. Wzrost średniej liczby zamówień pokazuje, że zakupy online stały się bardziej regularną częścią codzienności naszych klientów. Możliwość zamawiania produktów wtedy, gdy są potrzebne, pozwala lepiej dopasować zakupy do własnego rytmu dnia i ograniczyć czas poświęcany na ich organizację. Z tej perspektywy historia Frisco jest również historią zmian w polskich gospodarstwach domowych - podsumowuje Grzegorz Czekalski, członek zarządu i dyrektor finansowy Frisco.

Przez 20 lat zmieniły się produkty, częstotliwość i kontekst zakupów. Nie zmieniło się natomiast to, że koszyk pozostaje konkretnym zapisem codzienności - tego, co jemy, jak gotujemy, jak planujemy tydzień i ile czasu chcemy poświęcać na zakupy.

Analiza została przygotowana na podstawie danych Frisco z okresu od 24 listopada 2006 do 28 września 2026 roku. Dane dotyczą zrealizowanych zamówień i produktów znajdujących się w koszykach.

Frisco
Autor: OliveMedia/ Materiały prasowe
 

ROLKI