Pożar garażu w Bestwinie. Policjanci uratowali mężczyznę z poparzeniami nóg

W piątek 23 października w godzinach nocnych doszło do pożaru garażu przy ulicy Bialskiej w Bestwinie. W pomieszczeniu, które służyło także jako miejsce noclegu, znajdowały się dwie osoby. Policjanci z Czechowic-Dziedzic wyprowadzili kobietę, a następnie wynieśli na zewnątrz mężczyznę, który nie mógł samodzielnie się poruszać.

Naszywka z napisem Policja na granatowym mundurze. O bohaterskiej akcji policjantów w Bestwinie przeczytasz na Eska.
Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI

Pożar garażu przy ulicy Bialskiej w Bestwinie

Pożar wybuchł w garażu przylegającym do budynku jednorodzinnego. Do zdarzenia doszło w nocy z 23 października przy ulicy Bialskiej w Bestwinie. Jak przekazała policja, w budynku mogły przebywać dwie osoby. Garaż był wykorzystywany również jako miejsce noclegu.

Policjanci z Czechowic-Dziedzic pomogli dwóm osobom

Jako pierwsi na miejscu pojawili się st. post. Rafał Michalik i st. post. Rafał Dobrowolski z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach. Policjanci wyprowadzili z płonącego garażu kobietę, której noga zaklinowała się, gdy próbowała opuścić pomieszczenie. Następnie wrócili do zadymionego, objętego ogniem garażu, ponieważ przypuszczali, że w środku jest jeszcze jedna osoba. Na podłodze odnaleźli mężczyznę z rozległymi poparzeniami nóg. Nie był on w stanie samodzielnie się poruszać.

Mężczyzna otrzymał pierwszą pomoc po pożarze w Bestwinie

Funkcjonariusze wynieśli mężczyznę na zewnątrz, zanim ogień objął całe pomieszczenie. Następnie udzielili mu pierwszej pomocy. Przy tej okazji policja przypomina o zagrożeniach związanych z dogrzewaniem pomieszczeń oraz przebywaniem i nocowaniem w miejscach nieprzystosowanych do tego celu. Policjanci apelują o ostrożność i właściwe zabezpieczanie miejsc, w których przebywają ludzie.

Źródło: Policja.pl

 

ROLKI