Eksperci Michelin od lat podkreślają, że współczesne podróżowanie coraz częściej kręci się wokół kuchni. W ich najnowszym zestawieniu "Najlepsze miejsca do podróży w 2026 roku dla miłośników jedzenia" znalazło się zaledwie 16 destynacji z całego świata. W tym gronie – obok Wenecji, Wybrzeża Amalfi czy kanadyjskiego Quebecu – pojawił się Wrocław.
Co zachwyciło inspektorów Michelin?
W ocenie autorów rankingu Wrocław to "środkowoeuropejskie miasto kulinarne, które wychodzi z cienia". Kluczowe okazało się podejście lokalnych szefów kuchni do tradycji. Zamiast wiernego odtwarzania dawnych receptur – reinterpretacja. Pierogi, dziczyzna czy kiszonki wracają na talerze w nowoczesnej formie, dopracowanej technicznie i podanej z wyczuciem.
Michelin zwraca uwagę na młode, ambitne środowisko gastronomiczne, które nie boi się eksperymentów, ale jednocześnie trzyma się lokalnych korzeni. To kuchnia osadzona w miejscu, sezonowa, a przy tym zwyczajnie ciekawa.
Młode miasto, żywa atmosfera
Nie bez znaczenia jest też charakter samego Wrocławia. Duża liczba studentów i obecność uniwersytetu sprawiają, że miasto nie zasypia – również kulinarnie. Restauracje, kawiarnie i winiarnie ciągnące się wzdłuż Odry budują swobodny, nieco południowy klimat.
Autorzy zestawienia polecają odwiedzać Wrocław późną wiosną lub wczesną jesienią. Maj, czerwiec oraz wrzesień to momenty, gdy miasto naprawdę tętni życiem – Rynek i Ostrów Tumski wypełniają się ludźmi, a gastronomia działa na pełnych obrotach.
Europa na talerzu. Kto jeszcze trafił na listę?
W europejskiej części zestawienia znalazły się m.in. Czechy – z pominięciem Pragi. Michelin kieruje uwagę w stronę regionów, uzdrowisk i kuchni mocno związanej z naturą. Kartofle, ryby słodkowodne i grzyby grają tam pierwsze skrzypce, a Południowe Morawy czy Karlowe Wary uznano za szczególnie warte uwagi.
We Włoszech doceniono Wenecję, która wchodzi w 2026 rok z serią głośnych otwarć hotelowo-restauracyjnych, oraz Dolomity – polecane zwłaszcza teraz, przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. Na liście znalazło się też Wybrzeże Amalfi, gdzie kuchnia oparta na prostych składnikach i sezonowości wciąż robi wrażenie.
Poza Europą Michelin wskazuje m.in. Arabię Saudyjską, Kapadocję, chińską prowincję Jiangsu, Filipiny, wybrane regiony USA oraz Kanadę.
Jeśli wierzyć ekspertom, w 2026 roku to właśnie przy wrocławskich stołach mogą zaczynać się jedne z ciekawszych podróży kulinarnych w tej części Europy. I wygląda na to, że to dopiero początek.
Źródło: Interia