Adam Buksa, wchodząc na boisko w 68. minucie, znakomicie wykorzystał swoją szansę. W doliczonym czasie gry polski snajper wygrał pojedynek z obrońcą, wpadł w pole karne i precyzyjnym strzałem pokonał stojącego w bramce Davida De Geę. Było to jego drugie trafienie w bieżących rozgrywkach. Warto dodać, że w wyjściowej jedenastce zespołu z Udine wystąpił również Jakub Piotrowski, który opuścił plac gry w 73. minucie.
Piłkarze nazywali go ojcem, a Tomaszewski papieżem. Nieznany sekret sukcesu Kazimierza Górskiego
"Jak on potrzebował tego gola. Rezerwowy w tym spotkaniu, wpuszczony przez Kostę Runjaicia. Pięknie wykorzystuje błąd defensywy Fiorentiny i ładnym uderzeniem pokonuje De Gea" - ocenił komentator Eleven Sports.
Wybitnym zagraniem reprezentanta Polski zachwycony był także drugi ze sprawozdawców stacji, Piotr Czachowski.
Piotr Czachowski chwali Adama Buksę za mecz z Fiorentiną
"Można tak powiedzieć: pan piłkarz Buksa - ocenił były kadrowicz. - Bardzo dobrze powalczył o tę pozycję. Nie była łatwa. Wziął na plecy obrońcę. Pokazał mu jaki numer i fenomenalnym uderzeniem lewą nogą po dalszym słupku bramkarz był bez szans. Ale powalczył, kapitalnie poszedł Polak. Genialne uderzenie, brawo! Takie akcje w wykonaniu Polaków chcemy oglądać. Zwłaszcza, że mecz z Albanią zbliża się wielkimi, szybkimi krokami" - opisywał Czachowski.
Napastnik musiał ostatnio pauzować z powodu problemów zdrowotnych, a konkretnie urazu łydki. Do rywalizacji ligowej powrócił 15 lutego, a starcie z Fiorentiną było jego trzecim występem po przymusowej przerwie.
Zbigniew Boniek kończy 70 lat! Pamiętacie jego największe wyczyny?
- Byłem kontuzjowany przez sześć tygodni - powiedział Buksa, cytowany przez stronę Udinese. - Cieszę się z gola i zwycięstwa. Musimy wygrywać u siebie. Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że nam się to udało - dodał.
Zawodnik został również zapytany o swoje ambicje i to, czy spodziewał się lepszych statystyk po transferze do włoskiego klubu.
- Oczywiście, przyszedłem tu, żeby grać i strzelać gole - wyznał kadrowicz. - To nie jest łatwe, kiedy ma się takiego kolegę z drużyny jak Keinan Davis (śmiech). Jesteśmy świetną drużyną. Wszyscy gramy dla Udinese. Nie ma znaczenia, kto wychodzi na boisko i kto strzela - zaznaczył Buksa.