Zełenski ostrzega: Rosja eskaluje konflikt na Bliskim Wschodzie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzega przed rosyjskimi działaniami na Bliskim Wschodzie. Ukraina oferuje pomoc USA w walce z irańskimi dronami, mimo że prezydent Donald Trump twierdzi, że nie jest ona potrzebna. Zełenski apeluje o kontynuację rozmów pokojowych dotyczących wojny na Ukrainie.

Wołodymyr Zełenski

i

Autor: AKPA

Rosja eskaluje sytuację na Bliskim Wschodzie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w rozmowie z nowojorską gazetą, wyraził gotowość Ukrainy do wsparcia Stanów Zjednoczonych w walce z irańskimi dronami. "Zareagowaliśmy natychmiast" – podkreślił Zełenski, dodając, że Ukraina bez wahania wysyła swoje zespoły, gdy chodzi o ochronę cywilów lub obywateli USA. Przypomniał również, że Ukraina już wysłała ekspertów wojskowych na Bliski Wschód, aby pomóc w analizie i zwalczaniu irańskich dronów zagrażających amerykańskim żołnierzom.

Czy USA potrzebuje pomocy Ukrainy?

Pomimo deklaracji Zełenskiego, prezydent Donald Trump zaprzeczył, by Stany Zjednoczone potrzebowały pomocy Ukrainy w obronie przed irańskimi dronami. "Nie, nie potrzebujemy pomocy w obronie przed dronami. Wiemy o dronach więcej niż ktokolwiek inny. Mamy najlepsze drony na świecie" – zapewniał Trump.

Ukraińskie doświadczenie w walce z dronami

Zełenski zaznaczył w rozmowie z „New York Post”, że Rosja codziennie używa przeciwko Ukrainie od 350 do 500 dronów, a plany Moskwy przewidują zwiększenie tej liczby do tysiąca. Ostrzegł, że jeśli taka taktyka się rozpowszechni, nawet państwa z potężnymi armiami, jak Stany Zjednoczone, mogą napotkać trudności. Kijów chce dzielić się swoją wiedzą na temat dronów z partnerami, w tym z USA.

Współpraca USA i Ukrainy w produkcji dronów

Zełenski stara się promować koncepcję „umowy o dronach” między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą, która połączyłaby amerykański potencjał przemysłowy z ukraińskim doświadczeniem bojowym. "Moglibyśmy zbudować największą na świecie fabrykę dronów. USA gwarantowałyby produkcję i finansowanie. Ukraina zapewniłaby technologię i doświadczenie" – przekonywał Zełenski, sugerując również, że amerykańscy żołnierze mogliby szkolić się na Ukrainie.

Rosyjskie interesy na Bliskim Wschodzie

Zełenski ocenił, że Rosji zależy na eskalacji konfliktu w Iranie, ponieważ Moskwa liczy, że odciągnie to uwagę Stanów Zjednoczonych od wojny na Ukrainie. "Jeśli Ameryka nie naciska na Rosję, pieniądze płyną do Rosji" – powiedział Zełenski, podkreślając, że Moskwa czeka na ograniczenie amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy. Prezydent Ukrainy apelował, aby mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie nie zapominać o rozmowach pokojowych dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. "Rozmowy pokojowe nie mogą być zapomniane" – zaapelował.

Źródło PAP.

"Nie boimy się gróźb Prezydenta!" Minister Motyka uderza w Nawrockiego, Czarnka i NBP