Zaatakował kapitana w samolocie lecącym do Tel Awiwu
Drugi pilot samolotu lecącego do Tel Awiwu miał zaatakować kapitana i próbować doprowadzić do katastrofy. Po awaryjnym lądowaniu w Arabii Saudyjskiej mężczyzna został zatrzymany. Izraelskie media informują, że jeden z jego współpracowników określił go jako osobę o skrajnych poglądach religijnych. Linie flydubai nie potwierdzają tych doniesień.
Do zdarzenia doszło podczas lotu flydubai do Izraela. Według izraelskich służb drugi pilot miał zaatakować kapitana, a następnie próbować przejąć kontrolę nad samolotem. W trakcie incydentu maszyna gwałtownie straciła wysokość. Ostatecznie załodze udało się opanować sytuację, a samolot skierowano do Arabii Saudyjskiej, gdzie bezpiecznie wylądował.
W środę flydubai poinformowało o zawieszeniu wszystkich połączeń do Izraela i z Izraela. Według izraelskiego Kanału 12 na obecnym etapie śledztwa nie ma dowodów na to, by drugi pilot działał na polecenie Iranu lub innej zorganizowanej grupy. Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna mógł działać samodzielnie.
Przewoźnik podkreśla jednak, że motyw ataku nie został jeszcze ustalony. Przedstawiciele linii zaapelowali o powstrzymanie się od przedwczesnych spekulacji do czasu zakończenia postępowania.
Drugi pilot został zatrzymany przez saudyjskie władze i obecnie jest przesłuchiwany. Izraelski urzędnik przekazał, że mężczyzna ma obywatelstwo Omanu. Władze tego państwa nie wydały dotąd oficjalnego komentarza w tej sprawie.
Z informacji izraelskiego Kanału 16 wynika, że podejrzany pracował w flydubai od około ośmiu miesięcy. Stacja powołała się na relację innego pilota tego przewoźnika, który opisał zatrzymanego jako osobę o skrajnych poglądach religijnych. Mężczyzna miał często się modlić i odmawiać podawania ręki kobietom. Flydubai nie potwierdziło tych informacji.
Izrael zaostrzy kontrole pilotów
Po dramatycznym incydencie izraelskie władze zapowiedziały wprowadzenie bardziej rygorystycznych procedur bezpieczeństwa dotyczących pilotów obsługujących połączenia do Izraela. Nowe zasady mają obejmować zarówno załogi izraelskich, jak i zagranicznych przewoźników.
Piloci pracujący na Bliskim Wschodzie, z którymi rozmawiała agencja Reuters, zwracają uwagę, że członkowie załóg przechodzą kontrole bezpieczeństwa podobne do tych, którym poddawani są pasażerowie. Ma to ograniczać możliwość wniesienia broni na pokład.
Wciąż nie wiadomo jednak, czym dokładnie zaatakowano kapitana. Niektórzy pasażerowie twierdzili, że widzieli u napastnika nóż. Jeden z pilotów wskazał natomiast, że członkowie załogi mogą mieć dostęp do metalowych noży wykorzystywanych podczas lotu, a także do awaryjnego toporka znajdującego się w kokpicie.
Pasażerowie wrócili już do Izraela
Osoby znajdujące się na pokładzie feralnego lotu zostały ostatecznie przetransportowane do Izraela. Samolot flydubai, który zabrał pasażerów z Arabii Saudyjskiej, wylądował w środę wieczorem na lotnisku Ben Guriona.
Śledczy nadal ustalają dokładny przebieg wydarzeń oraz motyw działania drugiego pilota.
