Lot realizowany w środę przez linie Flydubai na trasie z Dubaju - Tel Awiw przybrał niezwykle niebezpieczny obrót. Podczas rejsu samolotu z udziałem 174 pasażerów nadano sygnał oznaczający ogromne niebezpieczeństwo, co początkowo odebrano jako próbę uprowadzenia maszyny. Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że strona izraelska natychmiast poderwała z baz wojskowych swoje myśliwce. Koniec końców samolot musiał awaryjnie wylądować na saudyjskiej ziemi.
Bójka w kokpicie samolotu Flydubai. Szokujące doniesienia
Początkowy strach przed atakiem terrorystycznym szybko ustąpił miejsca równie zaskakującym faktom. Jak wynika z doniesień medialnych, całe zamieszanie zostało wywołane przez bójkę między pilotami. Serwis Ynetnews przedstawił dokładniejsze informacje na temat tego incydentu.
"Linia Flydubai potwierdziła później, że sygnał alarmowy został uruchomiony w wyniku bójki między pilotami. Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku w Tabuku w Arabii Saudyjskiej"
- takie stanowisko przekazał portal Ynetnews.
To nie było porwanie. Sprzeczka pilotów Flydubai przyczyną alarmu
Choć sytuacja w powietrzu była bardzo napięta, w żadnym momencie nie doszło do aktu terrorystycznego. Dziennik The Jerusalem Post powołał się w tej sprawie na swoje izraelskie źródła państwowe.
- Obawy o porwanie samolotu wynikały ze sprzeczki między pilotami w trakcie lotu. Według izraelskich władz i źródeł w resorcie obrony, późniejsze ustalenia wykazały, że nie doszło do porwania; sytuacja awaryjna była najprawdopodobniej wynikiem sprzeczki między pilotami znajdującymi się na pokładzie. Władze zaplanowały przesłuchanie załogi i oględziny maszyny po lądowaniu w ramach dochodzenia mającego wyjaśnić okoliczności zdarzenia
- poinformował The Jerusalem Post.
Alarm za alarmem. Techniczny zapis incydentu na flightradar24
Radary zanotowały bardzo nietypową zmianę kodów transpondera z pokładu samolotu. Piloci najpierw włączyli tryb 7700 sygnalizujący usterkę lub problem w czasie lotu, a zaledwie kilka minut później przeszli na kod 7500 oznaczający bezprawne przejęcie kontroli nad maszyną. Niedługo potem przywrócono pierwotny sygnał. Platforma flightradar24.com opublikowała dokładny zapis tych działań w przestrzeni powietrznej.
"Harmonogram lotu #FZ1073 - wszystkie czasy według strefy UTC: 03:05 - Start z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Dubaju 05:31 - Zmiana kodu transpondera (Squawk) na 7700 (sytuacja awaryjna) 05:38 - Zmiana kodu transpondera (Squawk) na 7500 (akt bezprawnej ingerencji / porwanie) 06:11 - Samolot opuścił zasięg odbiorników naziemnych Flightradar24 06:28 - Otrzymano kod Squawk 7700 przez połączenie satelitarne 06:58 - Ostatni sygnał odebrany przez satelitę, w rejonie lotniska regionalnego Tabuk"
- poinformował serwis flightradar24.com. Służby państwowe i lotnicze przeprowadzą teraz śledztwo, aby wyjaśnić przebieg tego niecodziennego incydentu.