Trump ocenia przebieg wojny z Iranem. Padły słowa o sukcesie

2026-03-05 8:00

Donald Trump przekonuje, że szala zwycięstwa zdecydowanie przechyla się na stronę Ameryki, a Iran przegrywa. Przywódca USA ocenił skuteczność działań wojennych powyżej skali, uzasadniając atak koniecznością obrony przed planowaną agresją Teheranu na Izrael i Amerykanów.

Donald Trump

i

Autor: MATT ROURKE/ Associated Press

Donald Trump o wojnie z Iranem: USA i Izrael wygrywają, a atak był koniecznością

Mimo że zmiana reżimu w Teheranie wciąż nie nastąpiła i nic nie zapowiada szybkiego przełomu w tej kwestii, prezydent Stanów Zjednoczonych jest pewny zwycięstwa. Donald Trump uważa, że sytuacja jest w pełni opanowana, a sukces militarny USA niezaprzeczalny. Podczas konferencji na temat sztucznej inteligencji, pytany również  konflikt, nie krył entuzjazmu.

„Na froncie wojennym radzimy sobie bardzo dobrze, delikatnie mówiąc. Gdyby ktoś zapytał, jak oceniasz to w skali od 1 do 10? Powiedziałbym, że około 15” – mówił Trump.

Gospodarz Białego Domu argumentował również, że uderzenie miało charakter wyprzedzający.

„Myślę, że gdybyśmy tego nie zrobili pierwsi, oni zrobiliby to samo Izraelowi i strzelili też w nas, gdyby to było możliwe” – powiedział amerykański przywódca.

Warto zaznaczyć, że Trump rozpoczął operację bez zgody Kongresu. Mimo to, Senat odrzucił rezolucję Demokratów nakazującą przerwanie walk, a stosunek głosów w tym pierwszym głosowaniu dotyczącym wojny wyniósł 53 do 47.

Początek wojny i tragiczny bilans. Atak na Dubaj i ofiary w szkole

Eskalacja nastąpiła 28 lutego, kiedy to Izrael, a następnie USA, przeprowadziły uderzenie na Iran. Oficjalnym celem, poprzedzonym negocjacjami, było wymuszenie na Teheranie całkowitej rezygnacji z broni nuklearnej. Naloty przyniosły jednak dramatyczne skutki cywilne – w zniszczonej szkole dla dziewcząt zginęło około 200 osób.

Odpowiedź Iranu była szeroko zakrojona. Zaatakowano nie tylko Izrael i amerykańskie bazy, ale także kraje sąsiednie goszczące wojska USA. Pociski spadły m.in. na Dubaj, do niedawna uważany za oazę spokoju. Obecnie trwa tam paniczna ucieczka obcokrajowców, a ceny biletów lotniczych osiągają astronomiczne kwoty, sięgające nawet kilkuset tysięcy złotych.