Meghan Markle i książę Harry gruchali jak dwa gołąbki na trybunach NBA. Romantyczne Walentynki uciekinierów z rodziny królewskiej
Pomyśleć, że jeszcze w zeszłym roku krążyły plotki o możliwym rozwodzie tych dwojga! Meghan Markle i książę Harry albo zażegnali małżeński kryzys, albo po prostu nigdy go u nich nie było. Uciekinierzy z brytyjskiej rodziny królewskiej pojawili się na trybunach NBA All-Star Game w Los Angeles, przyciągając uwagę kibiców i fotoreporterów, od których absolutnie nie stronili, choć wcześniej tak rozpaczali nad ich obecnością i brakiem prywatności. Para zajęła miejsca tuż przy boisku w Intuit Dome w Inglewood w Kalifornii, spędzając wieczór w walentynkowej atmosferze. Meghan nie kryła czułości wobec męża – obejmowała go, trzymała za rękę i zachęcała do uśmiechu, gdy para znalazła się w centrum uwagi. Meghan była jednak zaciekawiona nie tylko Harrym, ale i meczem. Nagrywała telefonem jego najlepsze fragmenty, w tym akcje z udziałem największych gwiazd ligi, takich jak LeBron James czy Luka Doncić.
Tłum znanych ludzi na meczu NBA. Barack Obama dorwał się nawet do piłki
Sussexowie siedzieli obok znanej raperki i aktorki Queen Latifah, która przyszła na wydarzenie ze swoją partnerką Eboni Nichols. Wydarzenie zgromadziło zresztą prawdziwy tłum celebrytów. Na trybunach pojawili się nawet Barack i Michelle Obama. Były prezydent USA popisał się nawet sportowym refleksem, gdy nieoczekiwanie złapał piłkę lecącą w stronę widowni i spokojnie odesłał ją na parkiet. W pobliżu pędzili wówczas Nikola Jokić i Devin Booker, a Booker miał zadbać o to, by nie doszło do zderzenia z siedzącym tuż przy boisku Obamą. Wśród znanych twarzy na trybunach byli też m.in. Spike Lee, Ellen Pompeo, Kelly Rowland czy Ludacris.