Tajemnicza biała postać przy granicy USA z Meksykiem wywołała ogromne poruszenie
W rolniczym regionie Valley of Juárez w meksykańskim stanie Chihuahua, położonym tuż przy granicy ze Stanami Zjednoczonymi, uchwycono na zdjęciach nieznaną, białą postać przypominającą zwierzę. Jak informuje serwis Newsner, spora wrzawa wokół sprawy wybuchła po tym, jak znany badacz UFO Jaime Maussan zaprezentował fotografie i przedstawił swoją hipotezę dotyczącą pochodzenia tajemniczej istoty.
Zdjęcia pochodzące z pułapek fotograficznych przedstawiono oficjalnie podczas konferencji prasowej w Meksyku. Według relacji badacza, nieznane stworzenie ma atakować zwierzęta gospodarskie oraz domowe, w tym kury, koguty i króliki. Całe śledztwo miało się rozpocząć w momencie, gdy anonimowy chłopiec rzekomo zauważył, jak nieznana postać porywa kurę.
Niezwykłe wymiary i specyficzny wygląd nieznanego drapieżnika
Asystenci badacza przeanalizowali materiał, na którym widać stworzenie wspinające się po wysokim ceglanym murze. Na podstawie proporcji cegieł oszacowali, że postać mierzy od głowy do końca ogona blisko 1,8 metra. Sam ogon oszacowano na około 90 centymetrów długości.
Na nagraniach nie uwieczniono stworzenia poruszającego się na dwóch łapach, jednak Maussan zasugerował, że może ono posiadać taką umiejętność. Zespół badawczy podkreśla, że postać nie przypomina żadnego znanego gatunku żyjącego w tym regionie. Z doniesień wynika, że specjaliści od zwierząt uznali, iż nie jest to typowy ssak, sugerując możliwą mutację.
Badacz UFO bierze pod uwagę inny wymiar
Jaime Maussan nie określił jednoznacznie uwiecznionej postaci jako istoty pozaziemskiej. W rozmowie z serwisem Daily Mail przedstawił jednak alternatywną teorię, wskazując, że stworzenie może być inteligentnym bytem pochodzącym z innego wymiaru. Z kolei w wypowiedzi dla portalu NetNoticias.Mx nazwał je groźnym drapieżnikiem o przerażającej zwinności i inteligencji.
Pomimo niepokojących doniesień badacza, przedstawiciele służb po obu stronach granicy nie potwierdzają tych informacji. Służby Ochrony Cywilnej w Juárez przekazały, że nie odnotowały żadnych zgłoszeń dotyczących obecności niebezpiecznego stworzenia ani porywania zwierząt.
Lokalne władze i policja nie odnotowały incydentów
Podobne stanowisko zajęła policja z teksańskiej strony granicy. W wypowiedzi dla gazety „El Paso Times” funkcjonariusze potwierdzili, że od czasu pojawienia się pierwszych doniesień nie zgłoszono żadnych nietypowych zdarzeń ani martwych zwierząt hodowlanych.
Na ten moment opublikowane zdjęcia nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, czym w rzeczywistości jest biała postać uwieczniona przy granicy.